×

Jak mieszka Tadeusz Rydzyk? Duchowny żyje w niemal spartańskich warunkach

Jak mieszka Tadeusz Rydzyk? Duchowny wiedzie naprawdę skromne życie. Mało kto zdaje sobie sprawę, że jego codzienność w niczym nie odbiega od warunków w jakich funkcjonuje reszta duchowieństwa. Nie ma tam miejsca na zbędne luksusy.

Kontrowersyjna postać

Ojciec Tadeusz Rydzyk zasłynął w przeszłości dziesiątkami oburzających stwierdzeń, które niejednokrotnie wywoływały oburzenie opinii publicznej. Jego słowa potępienia w stosunku do kobiet, które dokonały aborcji oraz usprawiedliwianie pedofilii, to tylko wybrane przykłady. Od lat wiele kontrowersji budzi również sam majątek duchownego. Gigantyczne kwoty przeznaczane na wielomilionowe projekty oraz działalność fundacji, uczelni czy mediów nie wszystkim się podobają. Wierni wielokrotnie krytykowali już ojca Rydzyka za brak pokory oraz zbyt wystawne życie.

Teraz jednak okazuje się, że ich zarzuty mogły być wyjątkowo niesprawiedliwe. Ojciec Dyrektor żyje bardzo skromnie. Większość czasu spędza w miejscu swojego zamieszkania, czyli w domu zakonnym Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela w Toruniu. W klasztorze ojców redemptorystów o. Tadeusz Rydzyk żyje w niemal spartańskich warunkach. Posiada oddzielny pokój, którego wnętrze jest całkowicie normalne. Nawet sam duchowny wielokrotnie wspominał, że żyje ubogo. Luksusy nie są mu potrzebne do szczęścia, ponieważ to zapewnia mu kontakt z Bogiem.

Jak mieszka Tadeusz Rydzyk?

W 2011 roku ojciec Rydzyk postanowił raz na zawsze skończyć z pomówieniami na temat jego majątku. Wyjawił publicznie ówczesnemu premierowi, Donaldowi Tuskowi w jakich warunkach żyje.

Panie premierze, może pan przyjść do mojego pokoju, zobaczyć jak ja mieszkam. W klasztorze, normalnie: łóżko, szafa, biurko, krzesło. Cóż więcej potrzeba? To i tak bardzo dużo. Jak przyjechałem do Torunia, to przez trzy lata co najmniej spałem na materacu. Nie było łóżka, nie było czasu się postarać, a współbraciom nie chciałem zawracać głowy.

Dom zakonny mieści się w zachodniej części miasta, w dzielnicy Bielany w sąsiedztwie kościoła św. Józefa. Budynek z 1927 roku prezentuje się bardzo okazale. Jego wystrój jest jednak dość skromny, podobnie jak w pozostałych klasztorach. Na chwilę obecną w domu zakonnym mieszka około 30 osób. Obiekt jest strzeżony przez firmę ochroniarską i nowoczesny monitoring.

„Nędzarz i madame”

Kilka dni temu odbyła się premiera filmu zatytułowanego „Nędzarz i madame”, którego producentem jest właśnie należąca do o. Rydzyka fundacja Lux Veritatis. Produkcja opowiada historię Adama Chmielowskiego, czyli św. Brata Alberta. Chmielowski był uczestnikiem powstania styczniowego. Podczas walk o Polskę stracił nogę. Przez wiele lat zajmował się malarstwem. Mieszkał w różnych zakątkach Europy.

W końcu mając 35 lat zdecydował się wstąpić do zakonu jezuitów. Niestety początki w nowym miejscu nie były zbyt przyjemne. Św. Brat Albert doznał załamania nerwowego i na niecały rok trafił do Zakładu dla Obłąkanych w Kulparkowie. Później został franciszkaninem. Rozpoczął niesienie pomocy biednym i bezdomnym.

Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij