×

Zabójczy rachunek dobił pizzerię. Dopłata do gazu wyniosła kilkadziesiąt tys.

Szalejąca w ostatnich miesiącach inflacja oraz drastyczne podwyżki cen paliwa, energii elektrycznej czy gazu są gwoździem do trumny dla kolejnych polskich firm. Te na przestrzeni ostatnich tygodni upadają w zastraszającym tempie. Właśnie przyszedł czas na kolejne miejsce, tym razem lokal gastronomiczny. Zabójczy rachunek dobił pizzerię w Gdańsku. Wcześniej z powodów finansowych właściciel był zmuszony zamknąć już dwa inne lokale. Czy i kiedy skończy się koszmar wielu polskich przedsiębiorców?

Zabójczy rachunek dobił pizzerię

Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci działający w branży gastronomicznej, delikatnie mówiąc nie mają dziś lekko. Co chwilę słyszymy o zamykających się restauracjach, barach czy piekarniach, które nie są w stanie udźwignąć rosnących cen produktów, energii elektrycznej czy gazu. Wzrost ceny tego ostatniego stał się gwoździem do trumny pizzerii New Port w Gdańsku.

Jak wyjaśniają właściciele, jeszcze przed Bożym Narodzeniem otrzymali do uregulowania rachunek z gigantyczna dopłatą za gaz.

Drodzy klienci i przyjaciele! Z końcem 2022 roku otrzymaliśmy druzgocący dla nas rachunek za gaz. Okazało się, że pomimo terminowych płatności, ale przy zwiększającej się cenie za jednostkę musimy dopłacić 72 tysiące złotych. Oznacza to, że gaz podrożał dla nas w 2022 siedmiokrotnie

– czytamy na Facebooku pizzerii New Port z Gdańska.

Już wcześniej walczyliśmy o przetrwanie, mierząc się z wysokimi cenami benzyny, prądu, inflacją oraz zmieniającym się VAT-em. Zmagaliśmy się z rosnącymi kosztami i jednocześnie nie chcieliśmy i nie byliśmy w stanie przerzucić ich w całości na Was. Po uwzględnieniu wszystkich podwyżek musielibyśmy od 01. 01. 2023 roku podwyższyć cenę każdej pozycji w menu o około 15 zł! I tak odpowiednio: frytki powinny kosztować 30 zł, burgery od 41 zł, pizze od 40 zł, danie dnia 50 zł, danie z karty od 55 zł, zupa 27 zł. (…) Ilu z nas będzie stać, aby jadać w restauracjach, zamawiać pizzę, spędzać czas poza domem przy obecnych zarobkach i wydatkach?

– dodają i jednocześnie pytają na Facebooku właściciele restauracji.

„Mamy nadzieję wrócić kiedy i ceny wrócą do normalności”

Właściciele pizzerii New Port zaznaczyli, że chcą przeczekać ten trudny czas i zamierzają wrócić „kiedy ceny wrócą do normalności”. Czy i kiedy doczekają takich czasów? Wszyscy byśmy chcieli poznać odpowiedź na to pytanie. Na koniec lokal zaprosił na „pożegnalny poczęstunek”. Poczęstunek w postaci skróconego menu był dostępny w pierwszym i drugim dniu stycznia. Od dziś pizzeria już nie funkcjonuje.

„Takich opłat nie jest w stanie dźwignąć żaden mały przedsiębiorca…”

Pożegnalny post momentalnie został skomentowany przez internautów, którzy szczerze współczuli właścicielom lokalu. Wielu z nich jest przy tym przekonanych, że będą kolejni, którzy będą zmuszeni zniknąć z mapy gastronomicznej (i nie tylko) Polski.

Jest mi ogromnie przykro, tak po ludzku… Bo włożyliście w to miejsce dużo serca. Takich opłat nie jest w stanie dźwignąć żaden mały przedsiębiorca… Szkoda, że New Port znika z mapy… Życzę powodzenia i może do zobaczenia kiedyś

– napisała jedna z osób.

Strasznie przykre to, do czego ten rząd nas zaprowadzi. Za chwilę wszystkie nasze ulubione miejsca znikną…

– skomentowała kolejna.

Warto przy tym dodać, że właściciele New Port w związku z rosnącymi kosztami byli zmuszeni zamknąć w przeszłości dwa inne lokale w Gdańsku. Jeden z nich w marcu 2022 roku, drugie w sierpniu tego samego roku.

Źródła: www.facebook.com
Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), www.facebook.com

Może Cię zainteresować