Ciężarna odważyła się na ryzykowną sesję zdjęciową. Wszystko przez owady, które brały w niej udział

Ostatnimi czasy bardzo popularne stały się sesje zdjęciowe ciężarnych przyszłych mam. Starają się ze wszystkich sił, aby te fotografie na zawsze przypominały ten wyjątkowy czas, kiedy pod sercem bije inne serce.

W ten sam sposób myślała 32-letnia Emily, pszczelarka, która swoją pracę traktuje jak największą pasję. Zdecydowała się na sesję, która w oczach większości osób jest ryzykowna nie tylko dla niej, ale i dla dziecka.

Dzięki tym zdjęciom chciałam pokazać, że nie ma czego sie obawiać. A pszczoły są bardzo ważne dla ludzi i mają ogromne znaczenie dla środowiska.

Ludzie byli w szoku, gdy zobaczyli te zdjęcia

Sama Emily przyznaje, że została do tej pory ugryziona ponad 300 razy, a na co dzień zajmuje się ponad milionem pszczół. Przed sesją nakarmiono pszczoły cukrem, aby nie chciały zaatakować Emily. Czy to odpowiednie zabezpieczenie w takim stanie? Jakie jest Wasze zdanie?