Kategorie NewsyŚwiat

Relacja Polaka ze Sri Lanki: „Wokół kościołów leżą resztki rozczłonkowanych ciał”

Sri Lanka i cały świat w żałobie. Ataki bombowe na kościoły i hotele w Niedzielę Wielkanocną doprowadziły do śmierci około 290 osób. Rannych zostało ponad 500… Policja zatrzymała 24 osoby w sprawie serii zamachów terrorystycznych, ale na razie żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się do popełnienia tego okrutnego czynu. Osiem wybuchów, które odebrały życie niewinnym osobom….

Przed kościołami i hotelami na Sri Lance cały czas leżą zmasakrowane ciała ofiar…

O tym, jak wyglądają te miejsca, opowiada Polak, który akurat przebywa na wyspie. Nikt nie może dojść siebie. To, co się stało, jest koszmarem, z którego bezsprzecznie nie można się wybudzić.

Sri Lanka i zamach

Sri Lanka przeżywa tragedię, a cały świat łączy się z nią w bólu. Tyle niewinnych ofiar, a do tej pory nie wiadomo, kto stoi za tym krwawym zamachem

Wszyscy, którzy przebywają aktualnie na Sri Lance i znajdowali się blisko miejsc wybuchów, nie mogą dojść do siebie. Rozemocjonowani i w obawie przed kolejnym wybuchem, opowiadają o tym, co dzieje się dookoła nich. David z Katunayake na Sri Lance tak opisał to, co widzi, w wiadomość do redakcji wp.pl:

Władze wprowadziły tutaj stan wyjątkowy. Drogi są zablokowane. Ludzi poproszono o to, aby pozostali w domach. Wyłączyli media społecznościowe, nie działają popularne komunikatory. Informacje rozchodzą się poprzez linię telefoniczną, bo telewizja wprowadziła kontrolę informacji. Właśnie dowiedziałem się o ósmym wybuchu. Ofiar śmiertelnych jest już około 200, a liczba ta ciągle rośnie. Wokół kościołów leżą resztki rozczłonkowanych ciał. Sytuacja wygląda bardzo poważnie. Drogi są podobno zablokowane. Wojsko wyszło na ulice

Misjonarz Mariusz Michalik na antenie TVP info także mówił o tragedii. Nikt nie ma żadnej wątpliwości, że jest to zamach i o tym są przekonani mieszkańcy Sri Lanki. Podczas gdy ludzie obchodzili tak ważne dla nich Święto, ktoś w tym samym czasie planował ich śmierć. Oczywiście nie ma mowy o tym, aby można było czuć się bezpiecznie. Ze względu na zaistniałe tragiczne okoliczności rząd apeluje, aby ludzie zostali w swoich domach.

To szok dla całego kraju. Wiadomo, że, jak były działania wojenne, bombardowania to i budynki kościele były uszkodzone, ale nigdy nie zdarzyło się, przynajmniej w nowszej historii Sri Lanki, aby ktoś specjalnie podczas mszy świętej wysadzał bomby

Wszyscy boją się, że zamachów może być więcej…

Liczba ofiar cały czas rośnie…