×

Bombowy zamach w Kabulu! Zginęło co najmniej 90 Afgańczyków, w tym dzieci

Zamach w Kabulu. Dwóch zamachowców samobójców oraz kilku snajperów zaatakowało wczoraj tłumy ludzi stłoczonych na lotnisku w stolicy Afganistanu. Na chwilę obecną wiadomo, że zginęło co najmniej 90 Afgańczyków oraz 13 członków służb amerykańskich.

Zaczęło się

Stało się to, przed czym przestrzegali eksperci od przeciwdziałania terroryzmowi. W Afganistanie nastąpił od dawna spodziewany zamach terrorystyczny. W pobliżu lotniska w Kabulu doszło do gigantycznej eksplozji, która doprowadziła do śmierci dziesiątki osób. Amerykański generał nadzorujący proces ewakuacji z Afganistanu powiedział, że ataki terrorystyczne nie powstrzymają Stanów Zjednoczonych przed ewakuacją Amerykanów. Loty będą kontynuowane. Gen. Frank McKenzie, szef Dowództwa USA zapewniał, że lotnisko charakteryzuje się sporym bezpieczeństwem. Istnieje wiele, alternatywnych tras, umożliwiających szybkie opuszczenie budynku.

Wybuchy nastąpiły zaledwie kilka godzin po tym, jak zachodni urzędnicy ostrzegli przed ryzykiem poważnego ataku. Pomimo tego, że wezwali ludzi do opuszczenia lotniska, Afgańczycy zlekceważyli tę radę w obawie przed dostaniem się w ręce Talibów po powrocie do domów. Ludzie są tak zdesperowani, że chwytają się wszystkiego, aby uciec z kraju. Do całkowitego zakończenia działalności Amerykanów w Afganistanie zostało już bowiem tylko kilka dni. Gdy 31 sierpnia ostatni żołnierze opuszczą kraj, Afgańczycy będą już zdani wyłącznie na siebie.

Prezydent USA, Joe Biden wygłosił w Białym Domu przepełnione emocjami przemówienie, w którym zapowiedział, że ostatni rozlew krwi nie wypędzi USA z Afganistanu wcześniej niż to zaplanowano. Oświadczył, że wobec sprawców zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Nie wybaczymy. Nie zapomnimy. Wytropimy cię i sprawimy, że za wszystko zapłacisz.

Zamach w Kabulu

Bez wątpienia wybuch na lotnisku w Afganistanie miał na celu przede wszystkim wypędzenie z terenu lotniska koczujących na nim ludzi. Na ucieczkę z kraju decydują się m.in. Afgańczycy, którzy współpracowali z USA i teraz obawiają się oskarżenia o kolaborację przez Talibów.

Na chwilę obecną wiadomo, że wśród zmarłych jest 11 żołnierzy piechoty morskiej oraz jeden sanitariusz marynarki wojennej. Parę godzin po zamachu zmarł kolejny członek służby amerykańskiej. Oprócz tego, osiemnastu członków służby zostało rannych. Ponad 150 Afgańczyków doznało obrażeń.

Jeden z zamachowców zaatakował ludzi stojących po kolana w kanale ściekowym, wrzucając ich ciała do cuchnącej wody. Ludzie, którzy jeszcze chwilę wcześniej liczyli na ewakuację na Zachód, w oszołomieniu nosili rannych do karetek.

Marco Puntin, menedżer organizacji charytatywnej w Afganistanie powiedział, że ogromna liczba ludzi doznała obrażeń.

Chirurdzy będą pracować do późna w nocy.

Kto odpowiada za atak?

Rzecznik Pentagonu, John Kirby, powiedział, że jedna eksplozja miała miejsce w pobliżu wejścia na lotnisko, a druga w niewielkiej odległości od hotelu. Drobna awaria na lotnisku pozwoliła zamachowcowi-samobójcy zbliżyć się do bramki.

Państwo Islamskie Prowincji Chorasan przyznało się do zorganizowania ataków w Kabulu. Grupa uchodzi za skrajnie brutalną, gdyż stanowi fanatyczną filię Państwa Islamskiego. Organizacja pozostaje w konflikcie z talibami, których uważa za zbyt mało radykalnych. IS-Ch powstało w styczniu 2015 r., gdy Państwo Islamskie święciło tryumfy w Iraku i Syrii. Bojownicy IS-Ch to afgańscy oraz pakistańscy dżihadyści.

Chorasan to historyczna kraina geograficzna w Azji Centralnej, w której obecnie znajdują się: Iran, Afganistan, Turkmenistan, Tadżykistan i Uzbekistan. Państwo Islamskie Prowincji Chorasan zmierza do obalenia obecnego porządku światowego oraz likwidacji granic pomiędzy państwami zamieszkałymi przez muzułmanów.

Fotografie: Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij