×

Już za 2 tygodnie uczniowie mogą wrócić do szkół. Czy to na pewno bezpieczne?

Powrót dzieci do szkół. Rząd rozważa otwarcie placówek tuż przed końcem roku szkolnego. W nadchodzącym tygodniu poznamy więcej szczegółów.

Powrót dzieci do szkół

Temat powrotu uczniów do szkół wywołuje sporo emocji wśród rodziców, którzy obawiają się, że ich pociechy przebywając w dużej grupie, nie będą w stanie uchronić się przed zakażeniem. Przeciwni są także ludzie nieposiadający dzieci, którzy argumentują, że większość małoletnich przechodzi koronawirusa w nieobjawowy sposób i dlatego roznosi chorobę na osoby, które są dużo bardziej narażone na ciężkie skutki Covid-19. Powrót do szkół na miesiąc przed zakończeniem roku szkolnego wydaje się bezsensowny i jak uważają specjaliści, może doprowadzić do zaostrzenia sytuacji epidemiologicznej. Z drugiej strony, co rusz pojawia się narzekanie rodziców i uczniów na niski poziom kształcenia w Szkole z TVP oraz utrudniony kontakt z nauczycielami. W związku z tym, w przyszłym tygodniu rząd podejmie decyzję w sprawie powrotu dzieci do placówek. Już teraz wiadomo, że nauka będzie możliwa wyłącznie w miejscach, gdzie ilość przypadków zakażenia koronawirusem jest niewielka. Stąd, można spodziewać się, że w dużych miastach nadal będzie kontynuowane tzw. e-nauczanie. Łukasz Szumowski tłumaczył w sobotę, że niektóre regiony Polski dość dobrze radzą sobie z epidemią koronawirusa. W takich miejscach otwarcie szkół wydaje się bardziej prawdopodobne.

Są regiony w Polsce, które mają bardzo wysoką liczbę zachorowań, są regiony, które mają bardzo niską liczbę nowej zapadalności; przez najbliższe kilka dni zobaczymy, jak wygląda opanowanie ognisk na Śląsku i wtedy będziemy decydowali, czy robimy dwie prędkości czy w całej Polsce te działania będą takie same.

Plan powrotu do szkoły

Zgodnie z przedstawionym przez rząd planem „odmrażania” gospodarki i życia społecznego, w pierwszej kolejności miałaby zostać uruchomiona w szkołach opieka dla uczniów klas I-III szkoły podstawowej, aby umożliwić rodzicom dzieci powrót do pracy. Takie rozwiązanie nie wszystkim się podoba. Jak łatwo się domyślić, wielu rodziców obawia się wysłania dzieci do szkół. Wydaje się, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby rozpoczęcie otwierania szkół od klas VI-VIII, ponieważ starsze dzieci posiadają lepiej rozwinięty układ odpornościowy i są mniej podatne na zakażenia chorobami wirusowymi. Pomimo tego, że rząd pozwolił już na otwarcie żłobków i przedszkoli, nadal wiele placówek nie funkcjonuje z obawy o bezpieczeństwo. W przypadku szkół sytuacja będzie analogiczna. W nadchodzącym tygodniu rząd podejmie również decyzję w sprawie otwarcia sądów. Na razie sądy zajmują się wyłącznie pilnymi sprawami takimi jak np. wnioski o areszt. Bardzo prawdopodobne jest, że 18 maja zostanie otwarta także gastronomia i salony fryzjerskie. Trudno wyobrazić sobie zachowanie bezpiecznego dystansu podczas strzyżenia bądź farbowania włosów, które z oczywistych przyczyn wymaga kontaktu między ludźmi.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Pixabay.com

Polecane

Może Cię zainteresować