×

Najnowszy i zapewne ostatni sondaż wyborczy 2020. Wynik wprowadził zamieszanie

Najnowsze sondaże wyborcze wprowadzają spore zamieszanie. Co gorsza, eksperci ostrzegają, że nawet w niedzielę wieczorem możemy nie poznać nazwiska nowego prezydenta. Przy małej różnicy głosów wyniki exit poll nie są wiarygodne.

Zamieszanie z wyborami

Piątek 10 lipca jest ostatnim dniem kampanii prezydenckiej w Polsce. Wiele osób zapewne odczuje ulgę, bo zamieszanie wokół wyborów trwało w tym roku wyjątkowo długo.

Zaczęło się od uporu prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, by wybory przeprowadzić 10 maja. Gdyby wybory rzeczywiście odbyły się w tym terminie, urzędujący prezydent Andrzej Duda bez trudu wygrałby w pierwszej turze, z dużą przewagą nad pozostałymi kandydatami.

Jeszcze w kwietniu i na początku maja sondaże dawały urzędującemu prezydentowi tak ogromną przewagę, że żaden inny kandydat nie mógłby nawet pomarzyć o powalczeniu z nim w drugiej turze. Ten układ sił wynikał głównie z braku zainteresowania wyborców opozycji wyborami korespondencyjnymi organizowanymi przez ministra Sasina i Pocztę Polską. Po zmianie terminu wyborów na 28 czerwca, nowelizacji ustawy, przywracającej kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej i zmianie kandydata KO, sporo się zmieniło.

O wygranej w I turze Andrzej Duda mógł już w ogóle zapomnieć. Natomiast w drugiej, jak wynika z sondaży, wszystko rozegra się dosłownie o włos.

Najnowsze sondaże wyborcze

Ostatnie przed ciszą wyborczą sondaże wyborcze wprowadzają jeszcze większe zamieszanie niż dotąd. Badanie przeprowadzone przez IPSOS przewiduje wyraźną przewagę Andrzeja Dudy, na którego chce zagłosować 50 proc. ankietowanych, podczas gdy na Rafała Trzaskowskiego tylko 47,3 proc. To oznacza, że poparcie dla kandydata KO spadło od poprzedniego sondażu tej samej firmy, gdy Trzaskowski mógł liczyć na 49 proc głosów, a Duda na 48 proc.

Z kolei według sondażu Pollster, Duda wygrywa zaledwie jednym procentem, czyli w granicach błędu statystycznego. Chce na niego zagłosować 48,72 proc. badanych, a na Trzaskowskiego 47,33 proc. IRBIS daje przewagę Trzaskowskiemu z wynikiem 47,4 proc. Wobec 45, 7 proc głosów oddanych na Dudę.

Ważna w sondażach jest liczba osób niezdecydowanych. Według IPSOS jest ich 3 proc, Pollster twiedzi, że 3,95 proc. a IRBIS szacuje liczbę niezdecydowanych na 7 proc.

Jak ostrzega w rozmowie z Gazetą Wyborczą Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, lepiej nie przywiązywać się w niedzielny wieczór do wyników exit poll, bo przy tak małej różnicy głosów małe są szanse, by się potwierdziły:

Prywatnie uważam, że jeśli exit poll pokaże większą różnicę niż 4 punkty procentowe – czyli np. 52 – 48, to raczej poprawnie wskaże on zwycięzcę. Przy takiej różnicy nie wydaje się, żeby wynik mógł być odwrotny. Szczególnie, że exit poll powinien uwzględniać głosy zagranicy, gdzie – co można oszacować – Rafał Trzaskowski zyska 150 – 200 tys. głosów wobec Andrzeja Dudy. Jeśli różnica będzie mniejszą niż te 4 punkty procentowe, to z ogłoszeniem zwycięzcy poczekałbym na late poll.

Źródła: www.planeta.pl, wiadomosci.gazeta.pl

Polecane

Może Cię zainteresować