×

Nagranie z koncertu Krawczyka Juniora: „Teraz tatusiu zobacz, jak ja to śpiewam”

Koncert Krzysztofa Krawczyka juniora zgromadził tłumy słuchaczy. Po tygodniach śledzenia batalii o majątek zmarłego piosenkarza, wszyscy chcieli na własne oczy zobaczyć jego syna. Krzysztof Igor Krawczyk rozpoczął swój występ od przejmujących słów: „Teraz tatusiu zobacz, jak ja to śpiewam”.

Wzruszający występ

Konflikt pomiędzy Ewą Krawczyk i Andrzejem Kosmalą oraz Krzysztofem Krawczykiem juniorem wspieranym przez Mariana Lichtmana nie cichnie. Po tym jak wyszło na jaw, że artysta zapisał cały majątek swojej żonie Ewie, jego syn z poprzedniego małżeństwa przystąpił do walki o należne mu pieniądze. Żyjący na granicy egzystencji ludzkiej mężczyzna nie chce od życia wiele. Zależy mu jedynie na tym, aby znaleźć bezpieczny kąt, w którym mógłby spokojnie żyć i realizować pasję, jaką jest śpiewanie. Walka o majątek prawdopodobnie potrwa wiele lat, dlatego Krzysztof Igor Krawczyk nie zamierza tracić ani chwili i stara się czerpać z życia pełnymi garściami. Wczoraj w Łodzi odbył się wyjątkowy koncert, którego główną gwiazdą był nie kto inny a Krzysztof Krawczyk junior.

W koncercie zatytułowanym „Na pięciolinii wspomnień” 47-latek wykonał nie tylko piosenki swojego zmarłego ojca, ale także hity z repertuaru Elvisa Presleya. Występ Krzysztofa Krawczyka juniora obfitował we wzruszające momenty. Gdy mężczyzna zaśpiewał „Parostatek”, widownia nie kryła łez. Przy drugiej zwrotce wykonawca spojrzał w niebo i powiedział:

Teraz tatusiu zobacz, jak ja to śpiewam.

Nie zabrakło także „Kołysanki dla Krzysia”, czyli piosenki, którą jego ojciec napisał dla syna, gdy ten miał 7 lat. Po zakończeniu koncertu mężczyznę otoczyły tłumy ludzi, pragnących otrzymać autograf lub zrobić sobie wspólne zdjęcie. Krzysztof Igor Krawczyk nie spodziewał się tego. Mówił:

Przecież ja nie mam wprawy. Nawet nie wiem, jak to wszystko wyszło. Dobrze było?

Koncert Krzysztofa Krawczyka juniora

Gdy koncert dobiegł końca, Krzysztof Igor Krawczyk nie krył zdumienia tym, że ludzie aż tak serdecznie odebrali jego występ. Był bardzo poruszony ich reakcją.

W takim razie jestem szczęśliwy. To dla mnie bardzo pozytywne uczucie, jeśli widzę, że ludzie są szczęśliwi, że mają dobrą energię. Dostaję ją od nich i czuję się lepiej. Dla mnie, kiedy wychodzę na scenę i śpiewam, to piosenka – czy to taty, czy Elvisa Presleya czy inna, staje się utworem, w którym chcę pokazać siebie, wykonuję ją po swojemu, tak jak ja to czuję.

Na widowni nie zabrakło jego serdecznej przyjaciółki, Katarzyny Filipiak. Kobieta przez cały czas prowadziła transmisję na żywo w mediach społecznościowych. Niedawno pojawiły się plotki, że Krawczyka i Filipiak łączy uczucie. Pani Katarzyna zdementowała jednak te pogłoski.

Przyjaźnimy się, wspieramy, Krzysztof zamieszkał u mnie ze względu na swoją sytuację mieszkaniową.

Wyjątkowa przyjaźń

Krzysztof i Katarzyna poznali się w Studio Integracji prowadzonym w Łodzi przez Krzysztofa Cwynara. W przeszłości kobieta pomogła Krzysztofowi znaleźć pracę. Od tego czasu są ze sobą bardzo blisko. Krzysztof Igor Krawczyk opowiadał:

Kasia jest przy mnie, bardzo mi pomaga w kwestiach zdrowotnych, bo u mnie ze zdrowiem jest nieciekawie. Byliśmy teraz z Ustce, na Ogólnopolskich Konfrontacjach Artystycznych Niepełnosprawnych i zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia, takie jakich publikowaliśmy już mnóstwo. Nagle zostaliśmy połączeni w związek, mówi się o nas „para” i ta wiadomość zaczęła żyć swoim życiem. Ale my jesteśmy przyjaciółmi od lat. To się dla mnie bardzo liczy. Kasia to jest mój dobry duch. I zostawmy wszystkie domysły i swatanie nas.

To wspaniałe, że w tak trudnym czasie mężczyzna może liczyć na wsparcie ze strony życzliwych mu osób.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij