×

Co jeszcze znika z półek? Brak cukru w sklepach, to dopiero początek!

W sklepach brakuje cukru, a jeśli już jest, to jego cena jest nieporównywalnie wyższa niż kilka miesięcy temu. Co jeszcze znika z półek sklepowych? Uwagę zwracają braki kolejnego produktu, na który zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne. To „wyjątkowe zjawisko” trudno wyjaśnić tylko sezonowością.

Brak cukru w sklepach. Wprowadzono limity

W ostatnich tygodniach cukier stał się jednym z najbardziej pożądanych produktów w kraju. Kolejni klienci robią zapasy w obawie, że jego cena jeszcze bardziej wzrośnie lub najzwyczajniej w świecie go zabraknie.

Handlowcy podkreślają też, że wśród tych klientów są głównie przedsiębiorcy. W konsekwencji klient, który chce kupić kilka kilogramów cukru, zastaje pustą sklepową półkę.

Wiodące sieci handlowe zareagowały już na tego typu sytuacje i wprowadziły limity. Przykładem jest sieć sklepów Biedronka.

co jeszcze znika z półek
Flickr

Co znika z półek w sklepach oprócz cukru?

W sklepach oprócz cukru brakuje również octu. Powodem ma być ogromne, znacznie wyższe niż w poprzednich latach zapotrzebowanie na ten produkt. Czyżby klienci dali się ponieść panice i robili zakupy octu na zapas?

O tej porze roku, jak już są ogórki, zwykle zwiększa się popyt na ocet. To nie dziwi. Dziwi, że w tym roku zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne

– tłumaczą pracownicy jednej z hurtowni.

Być może jest tak, że ludzie przygotowują się już na zimę. A przecież słyszą, że ta będzie wyjątkowo trudna. Robią więc zapasy, zwłaszcza tych produktów, które można długo magazynować

– mówi menedżer z branży handlowej.

W związku z gigantycznym popytem na ocet, nie można wykluczyć, że na ocet – podobnie jak na cukier – zostanie nałożony limit zakupów.

Co jeszcze znika z półek?
Pixabay

Producenci, hurtownicy i branża handlowa uspokaja

Jak podaje portal Business Insider, producenci nie zmniejszyli jego produkcji. Na pocieszenie należy dodać, że producenci, hurtownicy i branża handlowa już teraz uspokajają i zapewniają, że problemy są „przejściowe”, a „sytuacja jest pod kontrolą”.

Myślicie, że to „chwyt marketingowy”, który finalnie doprowadzi do diametralnego wzrostu ceny octu, czy faktycznie producenci nie byli przygotowani na „tak duże zapotrzebowanie”?

Źródła: wiadomosci.radiozet.pl
Fotografie: Flickr (miniatura wpisu), Flickr, Pixabay

Może Cię zainteresować

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
zamknij