×

Aktorzy stracą pracę przez Kurdej-Szatan? Damięcki i Uniatowski są wkurzeni tymi doniesieniami

Aktorzy stracą pracę przez Kurdej-Szatan? W poniedziałkowy poranek media obiegła informacja o tym, że Sławek Uniatowski i Mateusz Damięcki mają żal do koleżanki po fachu o to, że przez jej emocjonalny wpis i wyrzucenie z serialu, sami mogą zostać na lodzie. Szybko jednak okazało się, że ta wiadomość była wyssana z palca! Jak było naprawdę? Co na ten temat powiedzieli sami zainteresowani? Będziecie zaskoczeni!

Zbyt emocjonalny wpis aktorki

Wpis Barbary Kurdej-Szatan, który był pełen przekleństw i obrażał polskich strażników granicznych, zostanie z nią na długo. Jego echa wciąż nie milkną. Przypomnijmy jego treść:

K*****aaaaaa! Co tam się dzieje! To jest k**** ‘Straż Graniczna’? ‘Straż’? To są maszyny bez serca, bez mózgu, bez NICZEGO! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy! K**** jak tak można! Boli mnie serce, boli mnie cała klatka piersiowa, trzęsę się i ryczę! Mordercy!

Aktorka chwilę później go usunęła i pokrętnie przepraszała, jednak na niewiele się to zdało. Wywołała burzę nie tylko w Internecie. Z powodu wulgarnego wpisu i nazwania funkcjonariuszy Straży Granicznej „mordercami” straciła zatrudnienie między innymi w TVP. Poinformował o tym sam Jacek Kurski.

Aktorzy stracą pracę przez Kurdej-Szatan?

Wczoraj sieć obiegła informacja o tym, że Sławek Uniatowski i Mateusz Damięcki mają żal do Barbary o to, że przez jej zachowanie stracą pracę.

Jak donosił portal Pudelek.pl, powołując się na własnych anonimowych informatorów:

Sławek już wcześniej ciągle wydzwaniał do produkcji i pytał zaniepokojony, kiedy wróci na plan. Nie grał już od kilku miesięcy, bo w kalendarzówce nie było jego serialowej dziewczyny, którą grała Kurdej-Szatan.

Mateusz na kolacji z przyjaciółmi powiedział, że po tej aferze nie ma szans na wznowienie serialu [„W rytmie serca” – przyp. red.] z Baśką w roli głównej. Obaj aktorzy mają żal do koleżanki o niewyparzony język, przez który sami zostali bez pracy

– relacjonuje informator Pudelka.

Jest odpowiedź aktorów!

Jak się okazuje, były to jedynie plotki. Obaj panowie zdementowali już te doniesienia. Sławek Uniatowski zrobił to w rozmowie z Faktem. Zaznaczył, że mimo wcześniejszych wiadomości, wcale nie wydzwaniał do produkcji w obawie o swoje zatrudnienie.

Bardzo lubimy się z Baśką, więc żadnego żalu do siebie nie mamy. Nie wiem jeszcze, jak poprowadzony zostanie mój wątek. Kilkukrotnie znikałem z serialu, bo przede wszystkim jestem muzykiem i koncertowanie stawiam na pierwszym miejscu. Wszystko w rękach scenarzystów

– stwierdził Uniatowski.

Z kolei Mateusz Damięcki opublikował oświadczenie w na swoim profilu na Instagramie. Aktor zdementował plotki w bardzo dosadny sposób.

Produkcja Polsatu „W rytmie serca” została zakończona 6-tym sezonem, wyemitowanym wiosną 2020 i nic mi nie wiadomo o tym, aby był pomysł na jej wznowienie. Domysły i spekulacje Pudelka są absurdalne. Powoływanie się na moje rzekome wypowiedzi na kolacji z przyjaciółmi, gdyby nie było tak obrzydliwym kłamstwem, byłoby może i zabawne, bo z dwójką małych dzieci i wyjątkowo intensywnym okresem zawodowym związanym choćby z premierą filmu „Furioza”, w ostatnich miesiącach nie miałem zwyczajnie na to czasu.
Rzeczony portal, którego nazwy nie chcę już powtarzać, opiera swoje teksty na informacjach wyssanych z palca, które są obliczone wyłącznie na klikalność.

Wypowiedź Basi, faktycznie zbyt emocjonalna w formie, pokazuje tylko jak wielki sprzeciw budzi rzeczywistość, w której w Polsce przyszło nam żyć. Basia jest przyjaciółką naszej rodziny i wspaniałą osobą, przy której zawsze będziemy, zwłaszcza w trudnych chwilach

Źródła: www.fakt.pl, www.wprost.pl, www.instagram.com
Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij