„Wybiłem szybę i wyciągnąłem panią”. Ukraiński kierowca ratował ludzi z płonących samochodów

Wypadek na A6 skończył się tragiczną śmiercią sześciu osób. Ofiar śmiertelnych mogło być dużo więcej, gdyby nie bohaterska postawa ukraińskiego kierowcy tira. Mężczyzna uratował trzy osoby.

Pan Andriej widział wypadek na A6

Pan Andriej był świadkiem karambolu pod Szczecinem. Mężczyzna jechał samochodem ciężarowym przez drogę A6, zaraz za tirem, który uderzył w samochód osobowy, powodując dramatyczny wypadek. Kiedy zauważył do czego doszło, natychmiast rzucił się na pomoc ofiarom.

Bohaterski kierowca opowiedział o wypadku w rozmowie z dziennikarzami:

Próbowałem ugasić ogień, bo miałem gaśnicę. Ale skończyła się, gdy jakiś duży mężczyzna próbował dziecko wyjąć z auta. Była tam też jakaś pani w pasach. Szybko pobiegłem na drugą stronę. Wszystko było w ogniu, samochód był między innymi samochodami. Wybiłem szybę i wyciągnąłem panią z samochodu

wypadek na a6 pod szczecinem
Udostępnijtwitter


Ukraiński kierowca uratował życie kilku poszkodowanych

Pan Andriej jest bardzo skromny. Stwierdził, że zrobił po prostu to, co było słuszne:

Nic takiego nie zrobiłem. Zrobiłem, co musiałem. Szkoda, że nie było więcej czasu. Wszystko działo się bardzo szybko. Ja sam mam dziecko tu w Polsce, dziecko i żonę

Jednak czyny pana Andrieja wcale nie są takie zwyczajne. Niestety nie każdy byłby w stanie zachować zimną krew i ruszyć na pomoc ofiarom wypadku. Jedna z poszkodowanych jest pewna, że gdyby nie on, nie przeżyłaby wypadku:

Szybę zbił i mnie wyciągnął, bo nie dałam rady. Patrzyłam potem jak się pali, bo moje auto zajęło się od innego pojazdu. Mam szczęście od Boga

płonące samochody po  wypadku pod Szczecinem
UdostępnijTwitter

Wypadek na A6

Wypadek pod Szczecinem miała miejsce w niedzielę około 13:20. Kierowca ciężarówki uderzył w samochód, powodując tzw. efekt domina. W sumie zderzyło się ze sobą 8 pojazdów. W wypadku uczestniczyły 22 osoby, z czego życia 6 ofiar nie udało się uratować.

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl | Fotografie: Twitter