×

Wydatki Agaty Dudy, czyli ile kosztuje nas utrzymanie Pierwszej Damy?

Wydatki Agaty Dudy. Opozycja zwróciła się z prośbą do Kancelarii Prezydenta o opublikowanie wysokości kosztów utrzymania żony prezydenta. Czy poznamy dokładną sumę?

Wydatki Agaty Dudy

Temat wydatków na Pierwszą Damę regularnie powraca do debaty publicznej. Jakiś czas temu pojawiła się nawet propozycja, aby w Polsce na wzór innych krajów europejskich, pierwsza dama otrzymywała dożywotnią pensję. Takie rozwiązanie proponowała również przeciwniczka Agaty Dudy, żona przegranego wyborów prezydenckich Rafała Trzaskowskiego. Równocześnie pani Małgorzata atakowała Pierwszą Damę sugerując, że działalność charytatywna i udział w oficjalnych wizytach pochłonął znaczne sumy pieniędzy.

Zgodnie z wyliczeniami żony prezydenta Warszawy, Agata Kornhauser-Duda w ciągu pięcioletniej kadencji podjęła aż 1 426 działań. Pomimo braku wypłacanej pensji, żona prezydenta starała się być jak najbardziej aktywna. Niestety za dobre chęci i pracę, spotkało ją sporo krytyki, a kosztami przeznaczanymi na utrzymanie Pierwszej Damy zainteresowała się opozycja.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej zadeklarowali, że pragną poznać wysokość wydatków na wizaż oraz odzież z wyszczególnieniem kosztów przypadających na Agatę Kornhauser-Dudę. W tym celu złożono wniosek do Kancelarii Prezydenta.

Wydatki nie są znane

Temat wydatków na Pierwszą Damę został poruszony na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, która odpowiada za przygotowywanie sprawozdań dotyczących budżetu Kancelarii Prezydenta. Warto zaznaczyć, że w 2019 roku wyniósł on rekordowe 197 mln zł. Właśnie wtedy zaczęły pojawiać się pytania odnośnie kosztów ponoszonych przez małżonkę prezydenta.

Jak się jednak okazuje, nie jest możliwe szczegółowe określenie wysokości wydatków na Pierwszą Damę. Szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska poinformowała podczas posiedzenia, że koszty są obliczane całościowo.

Jeśli chodzi o wydatki Pierwszej Damy, to chciałabym przypomnieć, że w tym momencie nie ma takiego rozdziału, nie ma specjalnego konta. To są po prostu koszty Kancelarii Prezydenta. Nie mamy wydzielonych paragrafów do obsługi pierwszej damy, bo prawo tego od nas nie wymaga.

Krystyna Skowrońska z KO uważa, że Kancelaria Prezydenta celowo unika odpowiedzi na pytania o wydatki.

Kancelaria Prezydenta próbuje zręcznie zejść z pola pytań. Jestem ostrożna i rzetelna, ale w sytuacji, gdy rządzący usilnie nie chcą podać informacji, rodzą się najróżniejsze domysły.

Posłanka przypomina, że w sprawozdaniu z kontroli NIK z 2017 roku znalazła się informacja o tym, że od marca do grudnia na wizaż dla m.in. Beaty Szydło wydano 168 000 zł. Z kolei w grudniu 2017 roku, gdy stanowisko premiera obejmował już Mateusz Morawiecki, na pojedynczą usługę wydano aż 49 000 zł.

Elżbieta Jakubiak, była szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, twierdzi, że w przeszłości było inaczej.

Z czasów, gdy pierwszą damą była pani Maria Kaczyńska, nie przypominam sobie publicznych wydatków na jej garderobę czy rzeczy osobiste. Nie ma nawet przegródki budżetowej, z której można by to sfinansować. Z publicznych pieniędzy kupowane są za to prezenty dla innych pierwszych dam. Można to uznać za formę promocji polskiego rękodzieła czy sztuki jubilerskiej

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Instagram

Polecane

Może Cię zainteresować