×

Wpadka w „The Voice of Poland”. Tomasz Kammel musiał rozdzielać półfinalistki

Wpadka w „The Voice of Poland”. 12. edycja programu obfituje w fascynujące wydarzenia. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że półfinałowy odcinek zaowocuje gigantyczną wpadką. Uczestniczki przez długi czas nie były w stanie zejść ze sceny. W końcu rozdzielił je Tomasz Kammel!

Wielki sukces

„The Voice of Poland” od dawna uchodzi za jeden z najbardziej lubianych programów muzycznych. Polacy z zapartym tchem śledzą zmagania utalentowanych wokalistów, którzy w każdym kolejnym odcinku pokazują się nam w zupełnie nowych odsłonach.

Niestety podczas półfinału „The Voice of Poland” doszło do gigantycznej wpadki, która z pewnością na długo zapadnie w pamięci widzów. W sobotę, 27 listopada TVP2 wyemitowała odcinek poprzedzający wielki finał programu. Jurorzy musieli stanąć przed dylematami, związanymi z procentową oceną własnych podopiecznych. Mimo to ostateczna decyzja o tym, kto wystąpi w finale należała do oglądających.

Emocje sięgnęły zenitu, gdy na scenie pojawiły się Monika Wiśniowska-Basel oraz Marta Burdynowicz. Dziewczyny z drużyny Justyny Steczkowskiej w napięciu czekały na werdykt swojej nauczycielki. Piosenkarka nie ukrywała, że wybór jednej z dziewczyn jest dla niej szalenie trudny, ponieważ obie posiadają wybitne umiejętności.

Formuła programu jest jednak jasno określona i do finału mogła trafić tylko jedna z uczestniczek. Steczkowska ze łzami w oczach informowała, która z jej podopiecznych otrzyma miejsce w finale. Gdy w końcu trenerka podzieliła się swoją decyzją, wydarzyło się coś nieprawdopodobnego. Gdyby nie obecność Tomasza Kammela, to prawdopodobnie sytuacja mogłaby całkowicie wymknąć się spod kontroli.

Wpadka w „The Voice of Poland”

Ostatecznie Justyna Steczkowska zadecydowała, że więcej punktów przyzna Burdynowicz. Tego samego zdania byli widzowie i to właśnie ta uczestniczka zaśpiewa w wielkim finale. Marta nie mogła powstrzymać swojej radości, gdy dowiedziała się, że to ona awansowała do finału show. Chwilę po usłyszeniu werdyktu padła w ramiona swojej przeciwniczki. Dziewczyny gratulowały sobie wzajemnie wspaniałych występów. Właśnie wtedy na oczach wszystkich doszło do niespodziewanej wpadki.

Bransoletka Wiśniowskiej-Basel wplątała się we włosy Burdynowicz. Pomimo tego, że nadszedł moment, aby wokalistki opuściły scenę, dziewczyny wciąż na niej stały. Biżuteria tak mocno zahaczyła o włosy piosenkarki, że nawet w dwójkę nie były w stanie jej wyszarpać.

Na szczęście, jak na zawołanie, na miejscu zjawił się prowadzący program. Tomasz Kammel ze stoickim spokojem podszedł do niezręcznej sytuacji i pomógł dziewczynom uwolnić się z kłopotliwego uścisku.
Prowadzący o wieloletnim doświadczeniu w kilka sekund opanował zamieszanie i ściągnął bransoletkę z ręki uczestniczki. Z uśmiechem powiedział do widzów:

To jest, proszę państwa, telewizja na żywo.

Marta Burdynowicz o puchar „The Voice of Poland” zawalczy z Wiktorem Dydułą, Bartoszem Madejem i Rafałem Kozikiem. Zwycięzcę bieżącej edycji poznamy już 4 grudnia.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij