Kategorie Życie

2-metrowy pyton znaleziony w Sulejowie. Leżał zwinięty w kłębek na poboczu drogi

Historią pytona z Warszawy jakiś czas temu żyła cała Polska. Finał poszukiwań okazał się dość smutny – zwierzaka nie udało się odnaleźć i przyjęto scenariusz, że najprawdopodobniej nie przeżył. Okazuje się jednak, że sporej wielkości węże w Polsce to wcale nie rzadkość. Przekonał się o tym Adam Stobiecki, który kilka dni temu napotkał na niecodzienne zjawisko. Mężczyzna przeżył szok.

To miał być dzień jak co dzień. Jadąc samochodem, mężczyzna zauważył przy poboczu coś dziwnego. Bez wahania ruszył w kierunku niecodziennego obiektu.

Znalezisko

Okazało się, że mężczyzna natrafił na dwu metrowego… pytona tygrysiego! Wąż leżał zwinięty w kłębek, nie ruszał się, nie dawał żadnego znaku życia. Mężczyzna od razu zawiadomił odpowiednie służby.

– Niezła przygoda mnie spotkała w godzinach popołudniowych na DK 12. W okolicach Polanki zobaczyłem żywego węża ok. 2 metrów. No i zaczęła się akcja powiadamiania odpowiednich służb. Trochę utrudnień w ruchu, ale już po wszystkim – czytamy na facebookowym profilu radnego

Akcja ratunkowa

Na miejsce przyjechała policja oraz lekarz weterynarii. Okazało się, że wąż był lekko ranny i otumaniony. Najprawdopodobniej został potrącony i pozostawiony na poboczu. Lekarze zajęli się gadem. Pyton trafił pod opiekę specjalistów. Ze względu na odniesione obrażenia wąż musi jeszcze przejść operację. Gdy tylko wydobrzeje zostanie umieszczony w ogrodzie zoologicznym.