×

Założył na genitalia metalowy pierścień. Gdyby nie pomoc strażaków, straciłby przyrodzenie

Rozpiętość interwencji, do których są wzywani strażacy jest ogromna. Od zdejmowania kotów z drzew po ratowanie ludzi z płonących domów. Zdarzają się także nietypowe zdarzenia, takie jak ściąganie pierścienia z penisa.

Reklama

Straż pożarna w szpitalu

Tym razem strażacy z Jeleniej Góry otrzymali wezwanie do szpitala. Wysłane o 6 rano zgłoszenie pochodziło z Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej. Problem dotyczył mężczyzny, który pojawił się na szpitalnym oddziale ratunkowym. Skarżył się, że nie może zdjąć z genitaliów metalowego pierścienia. Silny ucisk doprowadził do obrzęku penisa i zatrzymania krążenia w jego obrębie. Krzysztof Zakrzewski, rzecznik straży pożarnej w Jeleniej Górze opowiada o szczegółach interwencji.

Otrzymaliśmy telefon ze szpitala z zapytaniem, czy posiadamy odpowiedni sprzęt do tego typu zdarzenia. Dostarczyliśmy małą szlifierkę obrotową, z tarczą o średnicy kilku centymetrów. Resztą zajął się personel medyczny.

Strażacy dostarczyli do placówki sprzęt, który okazał się niezbędny do uratowania przyrodzenia pacjenta. Precyzyjnie wykonane cięcie powiodło się i usunięto pierścień. Zakrzewski stwierdził, że nie spotkał się wcześniej z podobnym wezwaniem.

Pierwszy raz mieliśmy taką interwencję.

Z identyczną sytuacją spotkali się strażacy z Wielkopolski. Do szpitala w Kępnie zgłosił się 50-latek z obrączką na przyrodzeniu. Lekarze nie mogli usunąć ozdoby, dlatego wezwali strażaków. Jednak po upływie paru minut personel szpitala dał radę zdjąć pierścień.

Reklama

„… i że Cię nie opuszczę aż do śmierci”

Obrączka to symbol, który dla wielu osób wiele znaczy i dlatego ani na chwilę się z nim nie rozstają. Niestety, w 2017 aż dwóm osobom utknęły na palcach. Strażacy z poznańskiej jednostki JRG-7 dwukrotnie musieli interweniować z wykorzystaniem małej szlifierki. Za pierwszym razem zgłosiła się kobieta, której dłoń była spuchnięta od uderzenia. Obrzęk na palcu sprawił, że konieczne było pozbycie się obrączki. Dwa miesiące później ten sam oddział straży pożarnej został wezwany, aby rozciąć obrączkę na palcu, który przybrał purpurowy odcień.

Z kolei, w podpoznańskiej Mosinie, strażacy przez  godzinę piłowali obrączkę na palcu mężczyzny. Strażak Michał Kołodziejczak tłumaczy, że przecięcie tak twardego metalu nie jest łatwe.

Łatwiej nam przeciąć wagon czy ciężarówkę niż taką małą obrączkę i to z twardych materiałów.

[wp_quiz id=”457″]

Garnek na głowie

W grudniu 2019 roku było głośno o „niemieszczącej się w głowie” interwencji w Słupcy. Do miejscowego szpitala zgłosili się rodzice z dwuletnim synem. Dziecko założyło na głowę garnek, którego nikt nie był w tanie zdjąć. Strażacy zabrali na akcję szlifierkę i olej spożywczy. 10 minut smarowania głowy dziecka i manewrowania garnkiem pozwoliło usunąć go bez uszczerbku na zdrowiu. Marcin Nachowiak z komendy powiatowej PSP w Słupcy mówił wówczas, że udało się uniknąć niebezpiecznej metody z wykorzystaniem szlifierki.

Całe szczęście, że wystarczył olej. W innym przypadku musielibyśmy próbować użyć szlifierki do obrączek. To mała pilarka z ostrzem o średnicy 2-3 centymetrów. Nie wiemy, czy to by się sprawdziło. Użycie takiego sprzętu byłoby nie tylko niewyobrażalnym stresem dla dziecka, ale i sporym zagrożeniem.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła: tvn24.pl
Fotografie: Pixabay.com

Może Cię zainteresować