Poszła do spowiedzi przed chrztem syna. Usłyszała od księdza „Nie chciałbym takiej żony”

Spowiedź, jedni chodzą i zwierzają się ze swoich grzechów duchownym, inni w nią nie wierzą. Każdy ma prawo zdecydować, jaką drogę obierze. Sytuacja, która wydarzyła się w jednym z kościołów, wywołała niemałe poruszenie. Dlaczego? Przeczytajcie sami.

Identyczny grzech

Mąż razem z żoną wybrali się do kościoła, by się wyspowiadać. Mimo że oboje wyznali kapłanowi ten sam grzech, tylko kobieta została uznana za winną…

Wszystko zaczęło się od wpisu pewnej kobiety, która opublikowała go na Facebook’u. Wywołał spore poruszenie w sieci. Autorka opisała w nim, w jaki sposób stała się ofiarą dyskryminacji w konfesjonale.

Poszła do spowiedzi przed chrztem syna. Usłyszała od księdza „Nie chciałbym takiej żony”Udostępnij

„Nie chciałbym mieć takiej żony”

Taka sytuacja… Spowiedź przed chrztem syna. Ja, po mnie mój mąż.

Ja: Złoszczę się na męża, dzieci.
Ksiądz: Nie chciałbym mieć takiej żony i matki (powtórzone 2 razy).

Po mnie do konfesjonału podchodzi mąż.

Mąż: Kłócę się z żoną.
Ksiądz: Stary, nie dawaj się.

Po raz pierwszy spotkałam się z tak jawną dyskryminacją. Jestem ostro wkur*iona, ale też mi przykro, bo jestem osobą wierzącą (ale i feministką). A oni, przez takie obrzydliwe zachowanie, odsuwają mnie od mojego Kościoła.

Poszła do spowiedzi przed chrztem syna. Usłyszała od księdza „Nie chciałbym takiej żony”Udostępnij

Nie była jedyna

Słowa duchownego obruszyły nie tylko główną zainteresowaną, ale również innych członków grupy, na której pojawił się post. Jak się okazuje, nie była ona jedyna. Podobnych sytuacji jest niestety o wiele więcej…

Solidarność mężczyzn?

Ksiądz zasugerował, że to kobieta ponosi odpowiedzialność za małżeńskie kłótnie. Więc powinna zostać ukarana. Choć dostała rozgrzeszenie, słowa o byciu złą żoną i matką, zabolały ją tak bardzo, że zaczęła kwestionować swoją przynależność do Kościoła.

Spotkaliście się kiedyś z podobnymi objawami dyskryminacji? A może sami doświadczyliście czegoś podobnego?

Źródło: mamadu.pl | Fotografie: facebook.com, youtube.com