×

Maryla Rodowicz chce być babcią, ale jej dzieci nie chcą być rodzicami. „Boleję”

Rodowicz chce być babcią. Niestety żadne z jej dzieci nie ma w planach zakładania rodziny. Piosenkarka usłyszała od swojej córki oraz synów bardzo jasną deklarację. Żadne z nich absolutnie nie zamierza decydować się na rodzicielstwo.

Dzieci są passé

75-letnia Maryla Rodowicz w ostatnich latach nie ma zbyt wielu powodów do radości. Piosenkarka nadal ma na głowie, ciągnący się od długiego czasu proces sądowy ze swoim mężem. Para wciąż nie otrzymała rozwodu, a kolejne terminy rozpraw są odraczane, gdyż małżonkom nie udaje się dojść do porozumienia. Głównym problemem jest podział majątku, który każde z nich chciałoby przeprowadzić w odmienny sposób.

Na domiar złego, gwieździe doskwiera samotność, z którą nie może nic zrobić. Zamknięcie gastronomii, branży turystycznej oraz artystycznej powoduje, że poznanie kogoś nowego niemal graniczy z cudem. W wywiadzie dla Faktu mówiła:

Nie ma szans, by kogoś poznać, nawet jakby chciała. Gdzie bym niby kogoś miała poznać? Wszystko jest pozamykane.

Jednym ze sposobów na uwolnienie się od poczucia osamotnienia jest posiadanie dzieci. Niestety potomstwo Rodowicz jest już dorosłe i gwiazda nie spędza z nim tyle czasu, co dawniej. 42-letni Jan, 39-letnia Katarzyna oraz 34-letni Jędrzej prowadzą już własne życie. Żadne z nich jednak nie zamierza posiadać dzieci, co ogromnie martwi piosenkarkę.

Gwiazda nie może zrozumieć niechęci młodych ludzi do zakładania rodzin. Bez wątpienia ma na to wpływ większa świadomość społeczeństwa, dotycząca tego, czym tak naprawdę jest rodzicielstwo.

Rodowicz chce być babcią

Podczas niedawnej rozmowy z Anną Lewandowską, królowa polskiej muzyki wyznała, że jej dzieci mają bardzo jasne poglądy w kwestii posiadania potomstwa. Jeden z synów gwiazdy otwarcie powiedział, że Ziemia zmaga się z przeludnieniem. W związku z tym, decydowanie się na kolejne dziecko jest aktem egoizmu.

Boleję, że żadne moje dziecko nie chce mieć dzieci. Namawiam córkę, ale jest ciężko. Z kolei jeden z synów pyta, po co jeszcze jeden człowiek na tej planecie, skoro jest przeludnienie i kiepska sytuacja klimatyczna.

Zdaniem piosenkarki jedynie cud mógłby sprawić, że któreś z jej dzieci zmieni zdanie. Mimo to Rodowicz stara się nie tracić nadziei.

Może przypadkiem coś się urodzi? Dwójki pierwszych dzieci nie planowałam. Jak dowiedziałam się, że jestem w pierwszej ciąży, to był szok. Byłam przerażona.

Gwiazda przyznała, że i ona w przeszłości nie miała instynktu macierzyńskiego. Nie mogła zrozumieć, dlaczego ludzie tak zachwycają się niemowlętami. Z czasem to się zmieniło.

Zanim zaszłam w pierwszą ciążę, nie przepadałam za dziećmi. Nie rozumiałam zachwytu nad nimi i tego zjawiska, że idzie matka z wózkiem i wszyscy się nachylają, i cmokają nad bobasem. A potem… Pamiętam, że wracałam ze Stanów Zjednoczonych, będąc już w ciąży, i nagle byłam tak wrażliwa na płacz dzieci, że mi łzy leciały. Zaczęłam na nie zupełnie inaczej reagować. Macierzyństwo sprawiło, że miałam dużo więcej empatii, a moje dzieci stały się dla mnie najważniejsze.

Warto przypomnieć, że jeszcze 10 lat temu Maryla Rodowicz zarzekała się, że nie chce wnuków, ponieważ zmaga się z nawałem pracy. Teraz tej pracy nie ma, a samotność doskwiera.

Dlaczego jury Eurowizji nie głosuje na Polskę? Maryla Rodowicz ujawnia kulisy pracy jury

Fotografie: Instagram, Facebook

Polecane

Może Cię zainteresować