×

Pierwsze ofiary noszenia maseczek na WF-ie? Na lekcji zmarło dwoje dzieci

Pierwsze ofiary noszenia maseczek? Dwoje dzieci zmarło podczas zajęć WF-u. W trakcie aktywności fizycznej musiały mieć zakryte twarze. Rodzice są zrozpaczeni.

Zakrywanie twarzy podczas pandemii

Kwestia konieczności noszenia maseczek ochronnych budzi wiele kontrowersji, a Polacy z wytęsknieniem czekają na zniesienie konieczności zasłaniania twarzy. Rozmaite badania z całego świata przedstawiają skrajnie odmienne wyniki odnośnie skuteczności ochrony jaką zapewniają maseczki.

Niektórzy naukowcy twierdzą, że noszenie ich jest wręcz szkodliwe i zwiększa ryzyko zakażenia koronawirusem, ponieważ wilgotna od oddechu powierzchnia maseczki nie stanowi bariery ochronnej przed patogenami. Inni utrzymują, że maseczka w minimalnym stopniu chroni przed zachorowaniem.

Pierwsze ofiary noszenia maseczek?

Kolejnym głosem w tej debacie z pewnością będzie informacja o śmierci spowodowanej przez noszenie maseczek ochronnych. Podczas zajęć wychowania fizycznego zmarło dwoje dzieci. Do zdarzenia doszło w Chinach. W obu przypadkach jako przyczynę śmierci podano zatrzymanie akcji serca. Rodzice uważają jednak, że to maski były głównym powodem zgonu ich dzieci.

Pierwszy z chłopców zmarł 24 kwietnia. Dziecko miało 15 lat i uczęszczało do gimnazjum Dancheng Caiyuan w prowincji Henan. Zaledwie tydzień później nastąpił kolejny zgon. 14-latek ze szkoły Changsha’s Xiangjun Future Experimental w prowincji Hunan także zmarł podczas zajęć WF-u. Dziecko brało udział w egzaminie sprawnościowym w biegu na 100 metrów.

Ojciec pierwszego z chłopców opowiedział o tym, jakie były jego zdaniem okoliczności śmierci dziecka. Uważa, że to maska, utrudniająca swobodne oddychanie była główną przyczyną śmierci.

Miał maskę na twarzy, kiedy biegał. Nagle miał odchylić się do tyłu i upaść. Wtedy też uderzył głową o ziemię.

Zaraz po upadku dziecka, pozostali uczniowie oraz nauczyciele przystąpili do jego reanimacji. Niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Lekarze nie widzą problemu

Rodzice nie wyrazili zgody na sekcje zwłok. W związku z tym, nie da się potwierdzić w 100 procentach, że to maseczka była odpowiedzialna za zgony dzieci. Niemniej jednak, łatwo można połączyć fakt niedotlenienia organizmu podczas wzmożonego wysiłku fizycznego z zatrzymaniem akcji serca.

Cao Lanxiu z Uniwersytetu Medycyny Chińskiej Shaanxi powiedział:

Nie sądzę, by noszenie maseczki mogło przyczynić się do nagłej śmierci chłopców.

Z kolei zdaniem dr Ren Zhiming przyczyną śmierci mogły być choroby serca, o których nie wiedzieli ani rodzice ani same dzieci.

Powodem nagłej śmierci chłopców mogły być niewykryte wcześniej choroby serca. Zasłonięta maską twarz zdecydowanie wpływa na ilość tlenu, który dostaje się do organizmu, ale nie powinno to powodować śmierci. Kiedy czujemy duszności podczas aktywności fizycznej, to powinniśmy się zatrzymać i poczekać, aż rytm serca się ureguluje.

Noszenie maseczek ochronnych podczas lekcji wychowania fizycznego jest w Chinach obowiązkowe. Po szokującej śmierci dwójki chłopców kilka szkół w Tianjin i Szanghaju odwołało egzaminy z wychowania fizycznego.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Freepik (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować