×

Nowe zasady w szkołach od września. „Koniec przychodzenia z przeziębieniem”

Obowiązkowe mierzenie temperatury? Obowiązkowe maseczki i rękawiczki? Okazuje się, że nie do końca… Nowe zasady w szkołach od września mogą zaskoczyć rodziców i nauczycieli. 1 września zbliża się wielkimi krokami, dlatego GIS przedstawił wstępne założenia. Jak będzie wyglądać nowa szkolna rzeczywistość?

Trudne powroty po wakacjach

MEN chce, żeby z początkiem września na szkolnych korytarzach mógł rozbrzmieć pierwszy dzwonek zapraszający uczniów do klas. Zapewne tego samego chcieliby również rodzice i nauczyciele. Ale entuzjazm zgasił nieco wiceszef MZ Waldemar Kraska.

W wywiadzie dla Programu Trzeciego Polskiego Radia przyznał, że wrześniowy powrót dzieci do szkół nie jest przesądzony. Losy najmłodszych, a także rodziców i nauczycieli, będą ważyć się do ostatniej chwili. Ostateczna decyzja może zapaść dopiero na tydzień przed początkiem roku szkolnego.

Kraska przyznał, że w grę wchodzą różne scenariusze, m.in. nauka na zmiany. Który z nich zostanie wdrożony? Decyzja będzie zależeć od sytuacji epidemiologicznej w kraju.

Nowe zasady w szkołach od września

Chociaż przyszłość jest raczej niepewna, GIS przygotował wstępne wytyczne odnośnie nowej szkolnej rzeczywistości.

Nie ma wśród nich ani masowego mierzenia temperatury przed wejściem do budynku, ani obowiązkowego noszenia maseczek i rękawiczek. Jest natomiast mowa o częstym myciu rąk, wietrzeniu sal po każdych zajęciach oraz większej liczbie lekcji na świeżym powietrzu. Maseczki ochronne tylko wtedy, gdy zgromadzi się większa liczba uczniów, np. podczas szkolnych uroczystości i apeli.

Specjalną ochroną zostaną otoczeni również starsi nauczyciele, których w polskich szkołach nie brakuje (jak podaje RMF FM, blisko jedna trzecia polskich nauczycieli, to osoby po 50-tym roku życia). Ci będą zwolnieni z zajęć, które wiążą się z częstym kontaktem z dużą liczbą dzieci, np. dyżurów na przerwach i zajęć w świetlicy. W wytycznych GIS znalazł się również zapis o obowiązku zakładania maseczek i rękawiczek przez starszych pedagogów.

„Każda infekcja przechorowana w domu”

Respektowanie tej zasady może okazać się najtrudniejsze. Chodzi o wykluczenie sytuacji, w których do szkoły czy przedszkola przychodzi zainfekowane dziecko.

Koniec z przychodzeniem do szkoły z przeziębieniem, każda infekcja musi być przechorowana w domu. To, co jest nagminne, to co było nagminne w poprzednich latach to to, że ludzie z infekcją szli do pracy, czy do szkoły.

– zaznacza rzecznik GIS Jan Bondar.

Istotnym elementem będzie wdrożenie nowych procedur szybkiego powiadamiania rodziców o ewentualnej infekcji dziecka.

Taki uczeń powinien zostać odizolowany i rodzic powinien go odebrać ze szkoły. Powinna być gorąca linia z każdym rodzicem

– podkreśla Bodnar.

A co w sytuacji, kiedy uczeń zakazi się koronawirusem? Wtedy do akcji wkroczy powiatowy inspektor sanitarny, który razem z dyrektorem szkoły zdecyduje, czy zamknąć placówkę i przejść na system nauczania zdalnego.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu),

Polecane

Może Cię zainteresować