×

Internauci utrudniali akcję ratunkową Mackiewicza i Revol. Sami nie do końca byli tego świadomi

Akcja ratunkowa uwięzionych na Nanga Parbat himalaistów została już zakończona. Ratownicy zdołali uratować jedynie Elisabeth Revol, Tomasza Mackiewicza niestety już nie.

Ratunek dla Revol

W sobotę wieczorem ratownikom udało się dotrzeć helikopterem do obozu pierwszego pod Nanga Parbat. Mimo że było już ciemno, zdecydowali się rozpocząć akcję ratunkową. Jako pierwsi na pomoc uwięzionym himalaistom wyruszyli Adam Bielecki oraz Denis Urubko. Już po 8 godzinach wspinaczki, Polacy dotarli do Elisabeth Revol. Francuzce udało się zejść samodzielnie około 6000 metrów.

O świcie Elisabeth sprowadzono do obozu, następnie niezwłocznie przetransportowano ją do szpitala w Islamabadzie. Kobieta ma odmrożone ręce oraz stopy.

Coraz gorsze warunki

Po niesamowitej pracy, jaką udało się wykonać ratownikom, ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne, wszystkich zabrano z obozu. Nie było możliwości, aby ponownie wyruszyć, tym razem na pomoc Tomkowi. Ratownicy robili wszystko, co było w ich mocy.

Internauci utrudniali akcję ratowniczą

W czasie akcji ratunkowej Adam Bielecki miał przy sobie nadajnik, który na bieżąco przesyłał do sieci informacje o ich położeniu. Do Internetu trafił link do strony, na której można było śledzić dokładny ruch Adama w czasie jego wspinaczki na Nanga Parbat.

Stronę zaczęło odwiedzać setki osób, przez co serwery były obciążone. Utrudniało to znacznie pracę osobom sprawującym pieczę nad akcją. Na Facebooku wystosowano apel do internautów:

Apel od ekipy ratunkowej: Nie sprawdzajcie położenia GPS Adama. Zespół potrzebuje tych danych do niesienia pomocy. Proszę zamknijcie stronę Adama. To konieczne, żeby akcja ratunkowa się udała!

Może Cię zainteresować

zamknij