×

Nagrobek Krzysztofa Krawczyka skrywa tajemnicę. Przemyślano każdy szczegół

Nagrobek Krzysztofa Krawczyka w Grotnikach koło Łodzi po prostu musiał być wyjątkowy. Tego pragnęła wdowa po zmarłym artyście oraz fani, którzy od miesięcy przyjeżdżają na cmentarz, by się pomodlić i powspominać piosenkarza. Projekt powstawał przez wiele miesięcy, ale przemyślano każdy szczegół… Jaki sekret skrywa?

Nagrobek Krzysztofa Krawczyka

Po śmierci Krzysztofa Krawczyka tematem numer jeden stały się konflikty pomiędzy bliskimi artysty. Dużo mówiono o testamencie, pieniądzach i relacjach pomiędzy Ewą Krawczyk i synem piosenkarza – Krzysztofem Juniorem. W tym czasie miejsce pochówku artysty odwiedzali nie tylko jego bliscy, ale i fani. Wielu z nich było zaskoczonych faktem, że grób wygląda bardzo skromnie. Zmieniło się to dopiero niedawno, tuż przed Wszystkimi Świętymi.

Krzysztof Krawczyk doczekał się nowego pomnika nagrobkowego, o czym poinformował w mediach społecznościowych Andrzej Kosmala – wieloletni przyjaciel artysty.

Każdy dźwiga swój krzyż. Wczoraj prace przy pomniku nagrobkowym Krzysztofa Krawczyka na Cmentarzu w Grotnikach. (…) Krzysztof ma już swój dom doczesnego spoczynku… Dziś mija sześć miesięcy, odkąd odszedł z tego łez padołu…

– napisał na Facebooku.

Projekt nagrobku przygotował zaprzyjaźniony z rodziną ksiądz i absolwent łódzkiej ASP – Krzysztof Niespodziański, a pomnik wykonała firma ze Strzelna. Dokładnie przemyślano każdy szczegół.

Inspiracja projektami nagrobków rodziców Krawczyka

Tu nie ma mowy o przypadku. Rodzinie zależało na tym, by nagrobek nawiązywał do życia i twórczości Krawczyka. Ale bardzo ważny był także inny aspekt: inspiracja nagrobkami ukochanych rodziców piosenkarza. Artysta był z nimi bardzo związany.

Jak informuje „Super Express”, krzyż jest podobny do tego u ojca, a płyta, gdzie wyryte jest nazwisko artysty, przypomina tę u jego matki.

Krzysztof zachwycał się nagrobkiem, który znalazł dla swego taty. Po jego śmierci znalazł się w trudnej sytuacji, czyli postawienia nagrobka, który by oddawał charakter ojca, a jednocześnie symbolizował synowską miłość do niego. I pewnego dnia przejeżdżał, gdzieś daleko w Polsce, koło zakładu kamieniarskiego. Zajrzał tam w poszukiwaniu nagrobka. I jeden spełniał jego wyobrażenia. Ale kamieniarz uparł się, że nagrobek już jest sprzedany. Krzysztof wrócił do domu zmartwiony. W nocy nie wytrzymał i specjalnie pojechał do tego oddalonego o 200 km od domu Krzysztofa zakładu, i przebił cenę dziesięciokrotnie. W ciągu kilku dni tamten nagrobek stanął w miejscu pochówku Januarego Krawczyka

– opowiada Andrzej Kosmala.

I teraz na grobie Krzysztofa stanął pomnik inspirowany tamtym projektem. Krzyż nawiązuje też do tego z grobu ojca

– dodaje.

Nagrobek przypomina kształtem estradę, na której przez całe życie występował piosenkarz. Pojawił się na nim napis: „Bo jesteś ty!” A w innym miejscu umieszczono słowa: „Warto żyć!”

Tablice wykonano w ulubionych kolorach artysty: czerwieni i lekkiej zieleni. Ewa Krawczyk wyjaśnia, że czerwień symbolizuje miłość (do Pana Boga i do niej), a zieleń to kolor nadziei.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij