×

Migranci wtargnęli na teren Polski. Wciąż trwają poszukiwania części z nich

Migranci wtargnęli na teren Polski. Przybyszom po wielu próbach udało się zniszczyć ogrodzenie w okolicach Krynek i Białowieży na Podlasiu. Wiadomo już, że na terytorium naszego kraju przebywają dwie, co najmniej kilkudziesięcioosobowe grupy migrantów. Czy Polska odeśle ich z powrotem na wschód?

Konflikt na granicy

Noc z poniedziałku na wtorek była na granicy polsko-białoruskiej na tyle spokojna, że wiele osób sądziło już, że zbliżamy się do zakończenia konfliktu z nielegalnymi uchodźcami. Niestety ostatnie godziny pokazały, że wcześniejsza cisza była jedynie zapowiedzią eskalacji ataków ze strony imigrantów. Minionej nocy części mężczyzn przybywających m.in. z Syrii, Iraku czy Afganistanu, udało się bowiem uszkodzić ogrodzenie i przedostać na terytorium Polski. Straż Graniczna poinformowała, że szczęśliwie część ludzi zdołano z powrotem zapędzić na stronę białoruską.

Część osób udało się zawrócić do linii granicy.

Wciąż trwają poszukiwania pozostałych. Jak przekazała rzeczniczka podlaskiego oddziału straży granicznej, major Katarzyna Zdanowicz obie grupy wtargnęły do naszego kraju po uprzednim sforsowaniu ogrodzenia. Pomimo wyrządzonych szkód, nie zapowiedziano pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności. Polska Policja opublikowała na Twitterze krótki wpis, z którego wynika, że policjantom udało się schwytać sporą część wandali, którzy zniszczyli fragment granicy Unii Europejskiej. Na zamieszczonej fotografii widać siedzących na ziemi, młodych mężczyzn o śniadych twarzach.

Migranci wtargnęli na teren Polski

Od poniedziałku tuż w okolicy polskiej granicy, w sąsiedztwie Kuźnicy Białostockiej po stronie białoruskiej działa wielkie obozowisko migrantów. Szacuje się, że przebywa w nim około 800 osób. Szef MSWiA Mariusz Kamiński potwierdził z kolei, że w całym pasie przygranicznym znajduje się około 2-4 tysięcy osób. Spora część z nich zjawiła się na miejscu w asyście białoruskich służb. Stąd można wnioskować, że żołnierze podpowiedzieli im w jaki sposób powinni działać.

Po przygotowaniach do natarcia, w poniedziałek migranci zniszczyli sporą część zasieków. W nocy z poniedziałku na wtorek zostały one jednak odbudowane przez polskie służby. Ze względu na wyjątkowo napiętą sytuację w regionie, media mogą korzystać wyłącznie z nagrań i informacji udostępnianych przez rząd. Strefa objęta stanem wyjątkowym pozostaje dostępna wyłącznie dla wojska, straży granicznej i policji.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij