×

Poszła do księdza po zaświadczenie potrzebne chrzestnej. Wyszła z kościoła zawstydzona

Chrzest jest ważnym wydarzeniem w życiu dziecka, które tak naprawdę i tak nic z tego nie pamięta. Jednak stres, jaki przechodzą wtedy rodzice i chrzestni może być ogromny. Zwłaszcza, jeśli okazuje się, że wybranie stosownego zaświadczenia od księdza wcale nie jest zwykłą formalnością.

Praktykuje tylko wtedy, gdy tego potrzebuje

Amelia nie uważa się za dewotkę, bo nie chodzi codziennie do kościoła i nie żyje w zgodzie ze wszystkimi przykazaniami. Nie jest też ateistką, bo wierzy w Boga i „praktykuje wedle możliwości i potrzeb”.

To miała być formalność

Koleżanka poprosiła ją, aby została matką chrzestną jej córki. Zgodziła się, więc poszła do kancelarii parafialnej po odpowiednie zaświadczenie. Była przekonana, że będzie to zwykła formalność.

Poproszę, ksiądz wypisze, zostawię dobrowolną ofiarę i po krzyku – opisuje swoją historię Amelia

Nowe zwyczaje, czy nadgorliwy ksiądz?

Jednak, jak przyznaje, spotkała młodego i nadgorliwego księdza, którego w dodatku widziała pierwszy raz na oczy. Musiał zacząć pracować w parafii dopiero w wakacje, które kobieta spędzała poza rodzinną miejscowością.

Wita mnie z uśmiechem, zagaduje, sprawdza jakieś akta i… zaczyna wywiad. A po co mi to, dlaczego, co to dla mnie znaczy, jak mam zamiar wspomagać dziecko w wierze, czy zdaję sobie sprawę z wagi swojej roli i tak dalej…

Egzamin z zaskoczenia

Amelia jakoś wybrnęła z tej serii pytań, ale to był tylko początek. Właściwy egzamin na chrzestną zaczął się dopiero później. Ksiądz poprosił o wyrecytowanie przykazań kościelnych i wyznania wiary.

To drugie jakoś wydukałam, ale ze strachu mi się myliło. Reszty nie pamiętałam

Poprawka, albo brak zaświadczenia

Duchowny oznajmił zaskoczonej kobiecie, że w szkole nikt by jej tego nie zaliczył, dlatego on również nie przepuści jej dalej. Zaświadczenie wyda Amelii dopiero, gdy przygotuje się „z modlitw i katolickiej teorii” i przyjdzie do niego jeszcze raz.

To przechodzi ludzkie pojęcie. Moim zdaniem znajomość takich rzeczy nie świadczy o wierze, a tym bardziej, jakim kto jest człowiekiem

Amelii odechciało się brania udziału w chrzcie i prawdopodobnie nie wróci do księdza na „dopytkę”. Nie jest już uczniakiem, którego trzeba sprawdzać

___________________________________
* Zdjęcia mają charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: redakcja@popularne.pl

Może Cię zainteresować

zamknij