×

Marsz Wolności w Warszawie. Ludzie domagają się powrotu do normalności

Marsz Wolności w Warszawie zgromadził niemal tysiąc osób. Dziś w samo południe w stolicy pojawiły się tłumy ludzi, domagających się przywrócenia w Polsce normalności. Przeciwnicy obostrzeń epidemicznych oraz ograniczania swobód obywatelskich przeszli przez ulice miasta, a policjanci… wypisywali mandaty.

Wielkie zgromadzenie

Przedłużające się od wielu miesięcy zamknięcie gospodarki oraz konieczność zakrywania ust i nosa coraz bardziej dają się we znaki polskiemu społeczeństwu. Widząc, jak kolejne sądy wydają wyroki potwierdzające, że obostrzenia nakładane przez rząd są niezgodne z Konstytucją RP, ludzie zaczynają się im sprzeciwiać. Z miesiąca na miesiąc rośnie sprzeciw wobec politycznych działań, które niszczą gospodarkę i skazują przedsiębiorców na bankructwo.

Dzisiejszy „Marsz o Wolność”, nazywany również „Marszem Wolności” odbył się, aby zwrócić uwagę Polaków na to, jak w oparciu o zagrożenie epidemiologiczne, obywatelom odbierane są kolejne swobody. Na wydarzenie do stolicy przybyli m.in. politycy Konfederacji z Grzegorzem Braunem na czele, stowarzyszenie „Stop Nop” Justyny Sochy oraz przedstawiciele mediów niezależnych, w tym telewizji internetowych.

Z informacji Komendy Stołecznej Policji wynika, że w zgromadzeniu wzięło udział około kilkuset osób, choć uczestnicy deklarują, że mogło ich być znacznie więcej. Jeszcze przed przyjazdem do centrum Warszawy, Grzegorz Braun udostępnił na Twitterze post, w którym napisał:

Wraz z przyjaciółmi z Rzeszowa i Stalowej Woli ruszamy w drogę, na manifestację wolnościową.

„Marsz Wolności” w Warszawie

Policja jeszcze przed rozpoczęciem marszu zapowiedziała swoją obecność. Już wczoraj na ulicach Warszawy pojawiły się liczne patrole, których celem było reagowanie na wykroczenia dotyczące obostrzeń. Marczak poinformował, że policjanci wystawili już kilkadziesiąt tysięcy mandatów.

Od początku działań nałożyliśmy ponad 30 tys. mandatów karnych za ich naruszanie.

Policja potwierdziła, że będzie stanowczo reagować na przypadki łamania zakazu zgromadzeń.

Oprócz policjantów na miejscu obecni są pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej m.st. Warszawa oraz przedstawiciele stołecznego ratusza. Niestety na pl. Defilad obecnych jest kilkaset osób, które nie zachowują dystansu społecznego. Ponadto wiele osób nie zasłania ust i nosa. Sytuacja ta stwarza sprzyjające warunki dla przenoszenia zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

Na wniosek Komendy Stołecznej Policji zgromadzenie „Marsz o Wolność” zostało rozwiązane zaledwie kilkanaście minut po jego rozpoczęciu.

Koniec manifestacji?

Policja poinformowała, że tuż po godz. 12:15 nastąpiło rozwiązanie zgromadzenia. Stołeczna policja napisała na Twitterze:

Przedstawiciel organu gminy przychylił się do naszego wniosku. W związku z powyższym przedmiotowe zgromadzenie zostało rozwiązane. Stosowne komunikaty kierowane są do uczestników rozwiązanego już zgromadzenia.

Pomimo tej decyzji, na Placu Defilad w centrum Warszawy wciąż przebywają tłumy protestujących. Media internetowe wciąż relacjonują w sieci przebieg dalszej części manifestacji. Obecnie protest ma charakter rozproszony i odbywa się w wielu miejscach miasta.

Na oficjalnej stronie wydarzenia, można dowiedzieć się, jakie są główne postulaty protestujących:

Upomnimy się o podstawowe prawa: wolność słowa, przemieszczania się, prowadzenia działalności gospodarczej, zgromadzeń i procedur medycznych, sprzeciwiając się przymusowi szczepień i eksperymentów medycznych oraz cenzurowaniu dziennikarzy, naukowców i lekarzy.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Facebook, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij