×

Łukasz z „Chłopaków do wzięcia” próbował wykorzystać swoją babcię. Kobiecie udało się uciec

Chyba większość z Was kojarzy to popularne show telewizji Polsat. Program „Chłopaki do wzięcia” cieszy się sporym zainteresowaniem widzów. Wiele osób zaciekawiły historie „chłopaków” i ich problemy. Jakiś czas temu o programie stało się jeszcze głośniej ze względu na śmierć jednego z jego bohaterów. Teraz na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące uczestników.

Od pewnego czasu do mediów zaczęły docierać informacje o tym, że jeden z bohaterów ma pewne problemy. W końcu wypłynęło, o co dokładnie chodzi.

Do ślubu!

Łukasz pokazał się widzom od strony mężczyzny, który „nie myśli tylko o jednym”. Twierdził, że seks, a nawet takie przejawy czułości, jak pocałunki, to dopiero po ślubie. Właśnie z tego powodu najprawdopodobniej rozeszły się jego drogi z Andżeliką. Kobieta pragnęła bliskości, a on trzymał ją na dystans.

Nawet nie chciałem jej pocałować, bo po co się tak spieszyć? Mi nie zależy na całowaniu, czy jakichś czułościach, tylko na prawdziwej miłości. Już byłem raz zraniony i nie chciałbym, żeby to się powtórzyło. A ona była przeciwnego zdania. Gdy usłyszała, że sprzeciwiam się temu, żeby kochać się przed ślubem, to pomyślała, że mi na niej nie zależy i że jej nie kocham.

Próba wykorzystania

Z tego powodu jeszcze bardziej szokująca jest sytuacja, która miała miejsce w listopadzie 2016 roku. Okazało się, że ten młody, ułożony mężczyzna próbował zgwałcić… własną babcię!

Po jednej z libacji alkoholowych uczestnik programu „Chłopaki do wzięcia” poszedł do babci. Miał zjeść obiad u kobiety, jednak zamiast tego rozpoczął awanturę. W czasie jej trwania wnuk próbował wykorzystać seksualnie 79-latkę.

Uciekła

Kobieta była ranna. Agresywny wnuk uderzył jej głową o ścianę, a później próbował rozebrać. Babcia proponowała mu pieniądze, aby mógł skorzystać z usług prostytutki, on jednak nie był tym zainteresowany. Na szczęście kobiecie udało się wyswobodzić, uciec do sąsiadów i wezwać policję.

Łukasz usłyszał za swój czyn prawomocny wyrok

Został skazany na 3 lata więzienia. Co więcej, musi również zapłacić babci 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę. Sąd Okręgowy w Tarnowie zakazał mu także zbliżać się do kobiety na odległość 30 metrów przez 10 lat.

Ciekawe tylko, dlaczego ta sprawa wypłynęła na światło dzienne tak późno

Może Cię zainteresować

zamknij