Kategorie NewsyŻycie

Wiemy, jak wygląda codzienność mordercy Kristiny w więzieniu. „Ma wakacje na koszt państwa”

22-latni Jakub A. to potwór w ludzkiej skórze. Potwór, który bestialsko zamordował 10-letnią Kristinę po tym, jak uroił sobie, że dziewczynka stała na drodze związku z jej matką. Kiedy wyszło na jaw, że to on dopuścił się okrutnej zbrodni, mężczyzna trafił do jednego z najbardziej strzeżonych więzień w Polsce. Jak dzisiaj wygląda dzień mordercy? Portal Fakt.pl dotarł do jednego z tamtejszych strażników, aby dowiedzieć się, jaki jest los mordercy Kristiny.

Los mordercy Kristiny
Imgur

Los mordercy Kristiny

Jakub A. został osadzony w więzieniu w Wołowie, a nie we wrocławskim areszcie śledczym jak początkowo zakładano – wszystko z uwagi na zagrożenie jakie czyhało na niego ze strony innych więźniów. W Wołowie jest natomiast możliwość, aby dzieciobójcę odizolować. Wydawać by się mogło, że po okrutnej zbrodni, jakiej dopuścił się 22-latek, nie pozostanie mu nic innego, jak zdać się na łaskę klawiszy (o ile w ogóle można o takiej mówić). Tymczasem pojawiły się informacje, że morderca Kristiny wysuwał żądania i odmawiał spacerów. Jak jest w rzeczywistości?

Los mordercy Kristiny
Imgur

Cela 22-latka ma jedno łóżko, umywalkę, małe okno, toaletę i jest monitorowana 24h/dobę

Wiele osób zastanawia się, jak wygląda życie mordercy w więzieniu? Fakt dotarł do jednego ze strażników, którzy pilnują Jakuba A. na oddziale „N” czyli tam gdzie siedzą najniebezpieczniejsi więźniowie. Okazuje się, że 22-latek ma pobudkę o 6:30 rano. Dzień zaczyna od apelu i śniadania kilka minut po godzinie 7.00, które przynoszone mu jest do celi. Z informacji uzyskanych przez informatora Fakt dowiadujemy się, że nie wybrzydza. Mniej więcej o godzinie 9.00 przychodzi czas na pojedyncze spacery po placu przedzielonym betonowymi ścianami i przykrytym siatką. Spacery odbywają się w asyście 3 funkcjonariuszy i dyżurnego, który odpowiada za spacer danego dnia. Dodatkowo wszystko bacznie obserwuje stojący na wieżyczce uzbrojony funkcjonariusz.

Jest przeszukiwany przed wyjściem i po wyjściu. Na moment przejścia każdej z „enek” oddział jest zamykany. Nie ma możliwości, by coś przemycił do celi – podkreśla nasz rozmówca

Kiedy spacer dobiega końca, więźniowi przysługuje cas wolny, podczas którego może robić to, na co ma ochotę.

Los mordercy Kristiny
Imgur

Jakub A. niemal codziennie trafia na obserwacje psychiatryczną

Kiedy po obserwacji raca do celi, czyta książki i śpi.

Nie wyróżnia się, skruchy też nie okazuje. Zamówił sobie u wychowawcy kilka książek. Dzień w celi spędza na czytaniu i spaniu. Nie rozmawia ze strażnikami, wykonuje polecenia. Czasem spotyka się ze swoim adwokatem. Ogólnie ma wakacje na koszt państwa. Dostał nawet „skarbówkę” – opisuje informator Fakt

„Skarbówka” to nic innego, jak pomarańczowy uniform, w którym chodzą niebezpieczni więźniowie.

Tak wyobrażaliście sobie pobyt mordercy Kristiny w więzieniu o zaostrzonym rygorze?