×

Ksiądz straszył dzieci podczas komunii. „Mama i tata mają prawo dać klapsa”

Ksiądz straszył dzieci podczas komunii opowieściami o przemocy w rodzinie. Usprawiedliwiał stosowanie kar cielesnych dobrem nieletnich. Nagranie kontrowersyjnych wypowiedzi duchownego trafiło do sieci. Czy zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje?

Przemoc rodzi przemoc

Od wielu lat pedagodzy oraz nauczyciele na całym świecie apelują do rodziców i opiekunów o odchodzenie od stosowania kar cielesnych. Specjaliści przekonują, że bicie dzieci wcale nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ budzi w nich dodatkową agresję, która ostatecznie musi znaleźć ujście. W efekcie spirala przemocy się nakręca, prowadząc często do równie poważnego problemu, jakim jest przemoc rówieśnicza. O ile przemoc fizyczna dziecka wobec kolegi czy koleżanki, budzi powszechne oburzenie, o tyle bicie dzieci przez rodziców już nie. Te podwójne standardy nadal funkcjonują w wielu rodzinach i będzie potrzeba jeszcze wielu lat, aby je wyeliminować. Do wykorzenienia złych wzorców zdecydowanie nie przyczyniają się postawy takie jak ta, którą wykazuje duchowny z parafii św. Jerzego w Czerwionce-Leszczynach na Śląsku.

Ksiądz miał okazję podzielić się swoimi kontrowersyjnymi przekonaniami podczas uroczystości pierwszej komunii świętej. Nagranie, na którym słychać oburzające słowa, trafiło do sieci. W kazaniu możemy usłyszeć, jak duchowny opowiada o sposobach dyscyplinowania dzieci, które jak mogłoby się wydawać, już dawno trafiły do lamusa.

Rodzice mają prawo krzyczeć. A jak tego szczekania owieczka nie posłucha, to co się stanie? (…) Co ten pies robi, jak szczekanie nie pomaga?

Ksiądz straszył dzieci podczas komunii

Pomimo oburzającej treści wypowiedzi duchownego, nikt ze zgromadzonych w kościele nie zrobił absolutnie nic, aby zapobiec wypaczeniu wzorców wychowania u dzieci. Wierni ze spokojem słuchali, jak ksiądz ciągnie swoją opowieść o dopuszczalności przemocy. Z kolei dzieci bez zająknięcia odpowiadały na skandaliczne pytania księdza. Ten widząc aprobatę wszystkich, kontynuował:

Mama i tata was nie gryzie, ale może dać klapsa. To jak ten piesek, jakby nie ugryzł, to owieczka wpadnie w kłopoty. I tutaj mama i tata mają prawo dać klapsa, żeby człowiek otrzeźwiał.

Duchowny wyjaśniał dokładnie, w jakich sytuacjach dorośli mają prawo do bicia swoich dzieci oraz stosowania przemocy psychicznej.

I dlatego tutaj mają prawo. A jak ludzie krzyczą na was i dostaniecie klapsa, to się z tego spowiadacie. Mama na mnie krzyczała, bo byłam niegrzeczna, dostałam klapsa. Za darmo nie dostaniecie. A rodziców musicie słuchać, bo są kimś wyjątkowym.

Niezapomniana komunia

Bez wątpienia to komunijne przesłanie na zawsze pozostanie w pamięci dzieci i być może będzie dla nich drogowskazem w przyszłości, gdy sami będą posiadali własne potomstwo.

Po udostępnieniu nagrania w sieci, wiele osób wyraziło swoje oburzenie skandalicznymi naukami duchownego. Jedna z kobiet napisała:

NIE DO WIARY!!! Że ktokolwiek ma czelność takie 'nauki' głosić! A 10-letni chłopiec bity przez ojca, który zgłosił się ostatnio na komisariat, bo już nie wytrzymał bólu życia – też powinien wyspowiadać się z denerwowania ojca? Trudno to komentować…

W sprawę włączył się także znany jezuita, Grzegorz Kramer. Ze stanowczością podkreślił, że żaden człowiek nie ma pozwolenia na stosowanie przemocy.

Nie, rodzice nie mają prawa: krzyczeć na dzieci. Nikt nie ma prawa krzyczeć na dziecko i drugiego człowieka. Nie mają do tego prawa rodzice, wychowawcy i księża. Nie, rodzice nie mają prawa 'dawać klapsa'.

Pokłosiem utrzymywania się szkodliwych stereotypów w społeczeństwie są przypadki takie jak znęcanie się nad 4-latkiem, któremu rodzice złamali obojczyk.

Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), YouTube, Pixabay

Może Cię zainteresować