Kobieta z bronią i synkiem na rękach weszła do kościoła. Groziła wiernym śmiercią

Takiej sytuacji na pewno nie spodziewał się nikt, kto akurat przebywał w kościele w San Diego. W czasie trwania mszy do świątyni weszła kobieta z bronią, która na rękach trzymała niemowlaka! Najpierw zaczęła grozić zgromadzonym, że zacznie strzelać, a gdy przystawiła pistolet do głowy 10-miesięcznego maleństwa, ludzie w końcu zareagowali.

Scena jak z koszmarnego filmu! Kobieta z bronią nie tylko celowała w tłum, ale krzyczała, że wszystkich zabije

Odgrażała się także, że zginie jej 10-miesięczny synek. 31-letnia Anna Conkey wtargnęła do świątyni, gdy msza dobiegała końca. Doszła aż do ołtarza, z którego zaczęła wymachiwać do ludzi bronią. Ludzie pogrążeni w strachu nie wiedzieli, do czego zdolna jest nieobliczalna kobieta. Groziła, że nie tylko ich pozabija, ale także wysadzi kościół. W tym samym czasie krzyczała, że wszyscy i tak pójdą do piekła.

kobieta z bronią i dzieckiem na rękachUdostępnij

Nikt z zebranych wiernych na początku nie decydował się na ruch. Widzieli, że kobieta ma broń i bali się, że zacznie strzelać. Dopiero po chwili zareagował jeden z mężczyzn

Zaczął interwencję po tym, gdy 31-latka przystawiała broń do główki swojego synka. Dla zebranych to było już za dużo. Jeden z mężczyzn wyrwał jej broń, a za nim ruszyło kilku innych. Wszyscy bezsprzecznie chcieli jednego – odebrania jej broni. Szybko na miejscu pojawiła się policja, która schwytała uciekającą kobietę. Gdy wierni oddali funkcjonariuszom pistolet, okazało się, że broń nie była naładowana. W świątyni nie znaleziono także żadnego ładunku wybuchowego, o którym mówiła kobieta.

kobieta z broniąUdostępnij

Dlaczego to zrobiła?

Policji na razie udało się znaleźć w sieci kanał 31-latki na YouTube, na którym publikowała treści przeciwko kościołowi. Twierdziła, że księża dokonują zbrodni, o których nie mówi się głośno, a powinno… Kobieta ma jeszcze jedno dziecko, córeczkę.

Źródło: dailymail.co.uk | Fotografie: facebook.com, imgur.com