×

Zmasakrowane resztki ciała znalezione na spacerze. Oddzielona skóra, obcięte nogi

Zmasakrowane resztki sarny bądź innego zwierzęcia znalazła kobieta w trakcie spaceru. Czyżby to było kłusownictwo w Siekierkach?

Zmasakrowane resztki ciała znalezione na spacerze

Jak poinformowała Warszawa w Pigułce, redakcja otrzymała wiadomość od zaniepokojonej mieszkanki Siekierek w Warszawie. W trakcie spaceru jej pies wywęszył jakiś trop i zaprowadził ją do miejsca, gdzie leżały zmasakrowane ciało zwierzęcia:

Dziś na spacerze z psem (okolice Siekierek tj. Antoniewska, Wolicka) Samba wywęszyła zwłoki chyba sarny. (albo dzika, ale raczej sarna). Z tym, że nie zwłoki padłego, chorego zwierzęcia, a chyba ktoś kłusował I zostawił wypatroszone resztki. Głównie oddzielona skóra i odcięte ( widać, że czymś ostrym) nogi. Brak mięsa, brak łba. (sorry, ze taki mało miły opis, ale naprawdę wydaje mi się to zwierze nie straciło życia w sposób naturalny).

Kobieta nie wiedziała jak zareagować, redakcja skontaktowała się w tej sprawie z Sławomirem Smykiek, Referatem Prasowym Straży Miejskiej. Powiedział, że takie przypadki należy zgłaszać na numer 986, wtedy straż miejska zabezpieczy ciało zwierzęcia i sprawa może trafić na policję.

Kłusownictwo w Polsce

W Polsce kłusownictwo jest karalne i od lat leśnicy walczą z kłusownikami na terenie całego kraju. Najczęściej zastawiają oni sidła oraz pułapki, które są groźne nie tylko dla zwierząt, ale także dla ludzi. Kłusownictwo to naruszenie art. 52 prawa łowieckiego. Grozi za nie kara dwóch lat pozbawienia wolności i dodatkowo ustalane są kary pieniężne za zabicie zwierząt.

Za łosia i jelenia trzeba zapłacić 4 tys. zł, za dzika i sarnę – 2 tys. zł, za inną zwierzynę – 1 tys. zł. Niestety często dochodzi do sytuacji, że sąd oddala taką sprawę „ze względu na znikomą szkodliwość czynu”. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że kłusownika trzeba złapać na gorącym uczynku albo dokonać rewizji w jego domu.

Kłusownictwo w Siekierkach to tylko wierzchołek góry lodowej. Leśnicy jednak nie ustają w wysiłkach i starają się chronić zwierzęta przed kłusownikami, którzy niejednokrotnie stosują pułapki, które zadają ogromne cierpienia zwierzętom. Nie mają także litości dla gatunków chronionych.

Źródła: warszawawpigulce.pl, zubr.szczecin.pl, wagrowiec.naszemiasto.pl
Fotografie: Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij