×

Kierowca nie wpuścił do autobusu matki z niepełnosprawnym dzieckiem. Chwilę później odjechał

Do wyjątkowo przykrego incydentu doszło 12 sierpnia około godziny 17:15. To właśnie na tę godzinę był planowany odjazd autobusu linii FlixBus z Lublina do Warszawy. Wśród podróżujących miały znaleźć się pani Joanna z niepełnosprawną córką. Miały, jednak do autobusu nie zostały wpuszczone. Powód? Kierowca nie dostał na ten temat niepełnosprawnej dziewczyny żadnej informacji z dyspozytorni. Tak przynajmniej twierdził on sam.

„Zgłaszałam ten fakt na infolinii”

Całą sytuację postanowiła skomentować pani Joanna, która była zupełnie innego zdania niż kierowca autobusu. Kobieta twierdzi, że zgłaszała niepełnosprawną osobę na infolinii, a co najważniejsze, zgłoszenie zostało przyjęte.

Zamierzałam podróżować z osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim i wcześniej zgłaszałam ten fakt na infolinii w dniu 1 lub 2 sierpnia 2018 i zgłoszenie zostało przyjęte

Zapewnienia ze strony pracownika infolinii to za mało

Jak twierdzi kobieta, pracownik infolinii zapewnił ją, że może kupić bilety i podróżować razem z niepełnosprawną córką. Nie widział ku temu żadnych przeciwwskazań, dlatego obie ze spokojnymi głowami udały się na dworzec, skąd miały odjechać. Zaznaczamy, że córka pani Joanny cierpi na zanik mięśni i nie jest w stanie poruszać się bez wózka inwalidzkiego, o czym poinformowała podczas rozmowy kobieta. Okazuje się jednak, że zapewnienia ze strony pracownika infolinii to za mało. Tuż przed odjazdem spotkała ją bardzo przykra niespodzianka.

Spotkałam się z odmową ze strony kierowcy. W momencie, gdy mnie zobaczył, od razu powiedział, że on o zgłoszeniu nie został poinformowany i absolutnie mnie nie zabierze… Twierdził, że samochód jest niedostosowany, ponieważ siedzenia nie da się wymontować. Jak powiedziałam kierowcy, że wcześniej miałam już taką sytuację i po wymontowaniu siedziska wózek zmieścił się i osoba została przewieziona, to odburknął „to niech pani sama wymontuje siedzisko i wstawi wózek!” – wspomina pani Joanna

Aroganckie zachowanie kierowcy

Kobieta podkreśla, że mężczyzna zachowywał się w stosunku do niej i jej córki wyjątkowo arogancko. Krzyczał, że gdyby wiedział o zgłoszeniu, to przecież miałby kogoś do pomocy. Kogoś, kto wymontowałby siedzenie, a tym samym przygotował miejsce dla osoby niepełnosprawnej. Nikogo takiego nie było.

Świadkiem tego zdarzenia był mój szwagier i powiedział, że przecież autobus ma oznaczenie, że jest miejsce dla osoby niepełnosprawnej, to dlaczego nie chce takiej osoby przewieźć? Wtedy kierowca zaczął krzyczeć jeszcze bardziej, że w żadnym wypadku nas nie zabierze, ponieważ nie wiedział o tym wcześniej. Powiedział na koniec, żeby dzwonić na infolinię FlixBusa, żeby nam taksówkę zamówili, bo z nim nie pojedziemy, po czym zamknął drzwi i odjechał – wspomina kobieta

Powrót dopiero następnego dnia

Przykra sytuacja doprowadziła do tego, że pani Joanna i jej niepełnosprawna córka wyjechały z Lublina dopiero następnego dnia. Tym razem obie zdecydowały się na pociąg z dostosowanym dla osób niepełnosprawnych wagonem. I choć tym razem obyło się już bez żadnych komplikacji w podróży, niepełnosprawna dziewczyna musiała opuścić poniedziałkowe zajęcia z powodu przełożenia terminu powrotu do Warszawy. Nie obyło się również bez dodatkowych kosztów związanych z zakupem kolejnych biletów.

Zwrot kosztów

Pani Joanna nie pozostawiła całej sprawy bez echa i postanowiła złożyć skargę do FlixBusa. Jaka była odpowiedź z drugiej strony? Podobno kobieta ma otrzymać zwrot kosztów podróży (także do rodzinnego miasta). W ramach przeprosin usłyszała również, że arogancki kierowca zostanie upomniany.

Myślicie, że będzie to dla niego odpowiednią nauczką i wyciągnie z tego wnioski?

Może Cię zainteresować

zamknij