×

Kamil D. spowodował kolizję pod wpływem alkoholu. Internauci od razu wypomnieli mu kilka zdań

Tym zdarzeniem żyje od wczoraj cała Polska. Znany dziennikarz pod wpływem alkoholu spowodował kolizję samochodową na autostradzie A1, na wysokości Piotrkowa Trybunalskiego. BMW X6 M, które prowadził, uderzyło w pachołki rozdzielające jezdnię. Kiedy na miejscu zjawiła się policja, okazało się, że Kamil D. ma 2,6 promila alkoholu w organizmie. Kierowca został zatrzymany w areszcie do wytrzeźwienia i wyjaśnienia. Tymczasem internauci wypomnieli dziennikarzowi niewygodny cytat, w którym Kamil D. zaznaczył, że jest abstynentem.

Zeszłoroczne pytanie Morawieckiego

Cofnijmy się o niespełna rok. W grudniu 2018 roku Mateusz Morawiecki zapytał polityków, czy pomagają żonom w przygotowaniach do świąt. Do zapytania szefa polskiego rządu w nagraniu zarejestrowanym z samochodu odniósł się Kamil D.. Jak dowiadujemy się z jego wypowiedzi, dziennikarz uznał pytanie premiera za seksizm krytykując jednocześnie jego poczynania. Wypowiedział przy tym słowa, do których postanowiło teraz wrócić wielu Polaków.

Kamil D. zaznaczył, że jest abstynentem

Imgur

Kamil D. zaznaczył, że jest abstynentem

Kamil D. uznał to za seksizm. Do sieci wrzucił nagranie, w którym – co ciekawe jadąc samochodem – krytykował szefa polskiego rządu. Wypowiadał przy tym słowa, które teraz wielu internautów cytuje jako „przewrotność losu”.

Gdybym nie był abstynentem, to bym sobie huknął setkę whisky. I popiłbym irlandzkim guinnessem. Że tak zacytuję dowcipnie żarcik, którym pan premier Morawiecki zechciał się podzielić z nami wszystkimi podczas tego partyjnego zlotu PiS… No tak, faktycznie, jak się wypije odpowiednią ilość alkoholu, to polski jest podobny to irlandzkiego, angielskiego, czy jakiegokolwiek innego języka. Bo zdaje się, że język pijactwa jest językiem uniwersalnym. Mówię to jako człowiek, który swoje w życiu już wypił – mówił Kamil D

Najwyraźniej podejście dziennikarza zdążyło się już zmienić, ponieważ sam został zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu.

Ależ życie bywa czasem wręcz niemożliwie ironiczne – komentują teraz internauci

Poniżej publikujemy nagranie, w którym Kamil D. krytykował szefa polskiego rządu. Jak to się ma do obecnej sytuacji, w której znalazł się dziennikarz? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy już Wam

Polecane

Może Cię zainteresować