×

Jak dzisiaj wygląda grób Krzysztofa Krawczyka? Ten widok chwyta za serce

Zapewne wiele osób zastanawia się, jak wygląda grób Krawczyka? Okazuje się, że miesiąc po pogrzebie artysty tonie on w zniczach od fanów z całej Polski.

Miesiąc temu odszedł wspaniały artysta

Przypomnijmy, Krzysztof Krawczyk zmarł w Poniedziałek Wielkanocny, 5 kwietnia. Kilka dni wcześniej wokalista wyszedł ze szpitala, do którego trafił z powodu koronawirusa. Wówczas czuł się dobrze i uspokajał swoich fanów. Cieszył się, że w końcu jest z ukochaną żoną.

Tym bardziej wszystkich zszokowała informacja, gdy jego menedżer Andrzej Kosmala zamieścił w mediach społecznościowych informację o tym, że artysta nie żyje. Stan Krzysztofa Krawczyka zaczął nagle się pogarszać i nawet pomimo wysiłku medyków nie udało się go uratować.

Do ostatnich chwil czuwała przy nim jego ukochana żona Ewa, z którą spędził niemal 40 lat swojego życia. W programie „Alarm!” opowiedziała, jak wyglądał tamten smutny dzień:

Ja nigdy nie byłam przy kimś, kto umiera. Nie wiedziałam, na czym polega umieranie. Byłam pewna, że to jest chwilowy kryzys. Robiłam, co mogłam. A on walczył, on bardzo walczył. On też miał nadzieję, że z tego wyjdzie. Bronił się bardzo. W oczach to widziałam. Ja jego znałam 40 lat. Położyłam się obok niego i mówiłam: „Krzysiu, powiedz coś do mnie” – tak prosiłam… Wziął rękę, położył mi na policzku, powiedział: „Moja laleczko, kochana”. I już oczka pobiegły tam do tyłu gdzieś… Miałam nadzieję, że on jeszcze będzie żył, choć pan z pogotowia nie dawał żadnych szans. Liczyłam na cud…

Wdowa po Krawczyku zdradziła także dokładną godzinę śmierci męża:

Krzysiu odszedł o godzinie 15.05, godzinie Miłosierdzia Bożego, nie jak prasa mówi o 17. Dokładnie o 15.05.

Jak wygląda grób Krawczyka?

Pogrzeb artysty odbył się 10 kwietnia i miał charakter państwowy. Krzysztofa Krawczyka pożegnano z największymi honorami. Ze względu na pandemię w bazylice mogła przebywać jedynie najbliższa rodzina i przyjaciele. Jednakże przed świątynią i na cmentarzu zgromadziło się mnóstwo osób, które chciały towarzyszyć swojemu idolowi w ostatniej drodze.

Okazuje się, że piosenkarz przed śmiercią zadbał również o to, żeby mieć zapewnione miejsce na cmentarzu w Grotnikach. Wykupił kilka miejsc i planował wybudować tam okazałe mauzoleum, w którym w przyszłości spoczną wszyscy jego bliscy.

Od śmierci legendy polskiej muzyki minął już miesiąc. Krzysztof Krawczyk odszedł, ale cała Polska nadal wspomina piosenkarza. Jego ukochana żona Ewa, bardzo przeżyła jego odejście. W programie „Alarm!” wyznała, że „byli od siebie uzależnieni”:

Brakuje mi go cały czas. Jak idę spać, to nawet z przyzwyczajenia założyłam wczoraj na jego szczoteczkę pastę. Całuje jego zdjęcia, jego rzeczy, śpię w jego koszuli.

Wielu fanom także brakuje artysty, którzy cały czas dają wyraz swojej pamięci o muzyku. Miejsce pochówku Krzysztofa Krawczyka dosłownie tonie w kolejnych zniczach i kwiatach. Nieustannie przychodzą tam kolejne osoby, które oddają hołd wielkiemu artyście.

Źródła: jastrzabpost.pl, www.telemagazyn.pl, www.facebook.com
Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), Facebook

Polecane

Może Cię zainteresować