×

Intymne wyznanie Barbary Kurdej-Szatan. Opowiedziała, jak wyglądał jej pierwszy raz

Intymne wyznanie Barbary Kurdej-Szatan. W swojej biograficznej książce „Jak to się stało”, aktorka zdobyła się na dużą szczerość. Przyznała, że eksperymentowała z alkoholem i narkotykami. Opowiedziała też o swoim pierwszym seksie. Jak przyznała, przed „pierwszym razem” mogła liczyć na wsparcie mamy.

Imprezy, alkohol, narkotyki

Mimo młodego wieku Barbara Kurdej-Szatan zdecydowała się napisać swoją biografię. W książce zatytułowanej „Jak to się stało” aktorka ujawnia wiele szczegółów ze swojej przeszłości. Momentami są to bardzo intymne wyznania. Z książki można się m.in. dowiedzieć, że Kurdej-Szatan – dziś stateczna żona i matka dwójki dzieci, była typem imprezowiczki. Gwiazda przyznała się do tego, że eksperymentowała nie tylko z alkoholem, ale i narkotykami.

Zresztą niedawno przekonaliśmy się, że do dziś Kurdej-Szatan lubi się dobrze zabawić. Do sieci trafiło nagranie, na którym aktorka z grupą znajomych polowała na kebaba. Jak widać gwiazda była mocno „wyluzowana”.

Intymne wyznanie Barbary Kurdej-Szatan

Jak na książkę biograficzną przystało, jednym z poruszanych przez aktorkę wątków są także jej doświadczenia z seksem. W książce „Jak to się stało” gwiazda wspomina swojego pierwszego poważnego chłopaka. Był od niej o dwa lata starszy i miał na imię Łukasz. Wypatrzyli się na szkolnym korytarzu, ale miłosne „podchody” trwały dość długo.

On był w ósmej klasie, ja w szóstej. Później ktoś mi powiedział, że chyba mu się podobam. Te podchody trwały dość długo. Na wakacjach między szóstą a siódmą klasą poznaliśmy się na naszym osiedlu. Blok, w którym wtedy mieszkałam, oddzielała od jego bloku jedna alejka. Po przeprowadzce wciąż tam przyjeżdżałam. Wcześniej nie przesiadywałyśmy z przyjaciółkami pod jego blokiem, w te wakacje to się zmieniło i nagle zaczęłyśmy intensywnie orbitować na ławeczkach przed jego oknami. „Józek” ze swoją ekipą przesiadywał na trzepaku tuż obok. Trwały tak zwane „obczajanki”

– opowiada Kurdej-Szatan.

„Uciekliśmy z lekcji i stało się”

Barbara i Łukasz byli parą przez całe liceum.

Coraz częściej zdarzało się, że „Józek” odprowadzał mnie do domu, wszyscy się rozchodzili, a my zostawaliśmy sami i w końcu pierwszy raz mnie pocałował. Było to bardzo emocjonujące. Moi rodzice lubili „Józka”, był dobrze wychowany i opiekuńczy. Był też zawsze ładnie ubrany, dbał o siebie. Byliśmy parą przez całe liceum

– wspomina aktorka. Jak twierdzi, tworzyli z Łukaszem bardzo zgodną parę.

Po dwóch latach związku aktorka usłyszała od matki: „Córeczko, jakbyście chcieli zacząć, to pójdziemy do ginekologa”. Chociaż Kurdej-Szatan, tak jak jej starsza siostra, mogła liczyć na wsparcie mamy, ostatecznie nie zdecydowała się na zwierzenia.

Czułam jej wsparcie, bo była tolerancyjna i rozmawiała z nami o seksie. Wiedziałam, że mogę na nią liczyć. Bardzo ufałam też Łukaszowi, dzięki czemu, kiedy przyszedł ten dzień, czuliśmy się ze sobą bezpiecznie, byliśmy podekscytowani i przejęci. Uciekliśmy z lekcji i stało się, ale nie zwierzałam się z tego mamie

– zdradziła Kurdej-Szatan w książce.

Fotografie: Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij