×

Ile kosztuje ochrona Kaczyńskiego? Kwota przyprawia o zawrót głowy

Ile kosztuje ochrona Kaczyńskiego? Podatnicy wydali na nią w zeszłym roku ponad półtora miliona złotych. Prezes PiS-u z roku na rok jest coraz droższy.

Drogi prezes

Kilka dni temu do Krajowego Biura Wyborczego trafiło sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości, dotyczące wydawania pieniędzy otrzymanych z budżetu. Nie jest tajemnicą, że stałą pozycją wśród wydatków PiS-u jest ochrona prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Partia od kilku lat korzysta w tym zakresie z usług firmy Grom Group, której płaci średnio półtora miliona złotych co rok. W 2020 roku, wyjątkowym, ze względu na kryzys wywołany pandemią, wyszło ciut drożej. Jak wynika z raportu finansowego PiS-u, ochrona prezesa Kaczyńskiego kosztowała 1 mln 650 tys. złotych.

Co ciekawe, chociaż Kaczyńskiemu od jesieni zeszłego roku, gdy został wicepremierem do spraw bezpieczeństwa przysługuje ochrona Służby Ochrony Państwa, prezes PiS-u nadal woli naciągać podatników na ochroniarzy z GROM-u. Jak informuje tygodnik Polityka:

Pracownicy Grom Group jeżdżą również z wicepremierem do biura na Nowogrodzką i do Sejmu. PiS wykorzystuje za to SOP do ochrony miejsc, gdzie Kaczyński przebywa, czyli domu na Żoliborzu oraz siedziby partii.

Ile kosztuje ochrona Kaczyńskiego?

Powszechnie wiadomo, że prezes Kaczyński wprost uwielbia być otoczony rosłymi ochroniarzami. Na spotkaniach z wyborcami podczas kampanii samorządowej w 2019 roku, chroniło go od 16 do 26 funkcjonariuszy GROM-u. Często zdarzały się sytuacje, gdy prywatnych ochroniarzy Kaczyńskiego było więcej niż funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, ochraniających wszystkich pozostałych polityków, obecnych na spotkaniu z prezesem. Czyli pod względem liczby ochroniarzy, Kaczyński przebił już premiera rządu, Mateusza Morawieckiego oraz pozostałe, formalnie najważniejsze osoby w państwie.

Na szczęście partię na to stać. Jak wynika z najnowszego raportu, w kryzysowym roku 2020, kiedy padały biznesy, a ludzie tracili pracę i oszczędności całego życia, na konto PiS-u wpłynęła astronomiczna kwota 75 mln 794 tys. złotych. Oczywiście, zrzucili się na nią wszyscy podatnicy, za wyjątkiem kwoty 4 mln 332 tys. złotych, która wpłynęły ze składek członkowskich.

Jak wynika ze sprawozdania, oprócz ochrony prezesa, najwięcej pieniędzy pochłaniają wynagrodzenia wypłacane przez partię pracownikom, które w ubiegłym roku wyniosły 4 mln 594 tys. zł oraz czynsz na biuro prezesa Kaczyńskiego w chylący się ku upadkowi biurowcu na Nowogrodzkiej. Czynsz za mieszczące się tam biuro wynosi 48 tys. złotych miesięcznie. No ale kto bogatem zabroni…

Źródła: superbiz.se.pl, businessinsider.com.pl
Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Twitter, Flickr

Polecane

Może Cię zainteresować