×

Ewa Krawczyk cierpi po utracie męża. „Moje życie to cmentarz, kościół i dom.”

Nazywał ją „miłością swojego życia”, łączyło ich niezwykle silne uczucie. Byli razem do samego końca. Teraz Ewa Krawczyk cierpi po utracie męża. Przyznaje, że radzi sobie tylko m.in. dzięki lekom.

Ewa Krawczyk cierpi po utracie męża

Mówią, że czas leczy rany, ale gdy odchodzi najdroższa nam osoba, tęsknota z czasem tylko się pogłębia. Pawi Ewa przeżyła u boku Krzysztofa Krawczyka 36 lat. Śmierć ukochanego była potężnym ciosem, z którym do dzisiaj kobieta nie potrafi sobie poradzić. Korzysta z pomocy lekarzy i wspomaga się tabletkami.

Okropnie brakuje mi Krzysztofa. Nie radzę sobie – ze smutkiem stwierdziła – Nawet chodzę w jego zegarku, żeby przynosił szczęście. Nawet gdy jestem w hotelu, mam ze sobą jego zdjęcia.

– wyznała w rozmowie z „Super Expressem”.

Rzadko pokazuje się publicznie

Wdowa po Krzysztofie Krawczyku przyznaje, że nie da się przygotować na odejście ukochanej osoby. Teraz próbuje sobie radzić w nowej rzeczywistości, ale jest to dla niej niezwykle trudne. Ostatnio pojawiła się na festiwalu w Opolu, jednak sytuacje takie jak ta należą do rzadkości. Pani Ewa po śmierci męża zamknęła się w domu, rzadko pokazuje się publicznie.

Moje życie to jest cmentarz, kościół i dom, bo tam czuję się najbezpieczniej. Czuję tam obecność Krzysia i wiem, że jest ze mną, wiem, że mnie pilnuje

– wyznała w rozmowie z tabloidem.

Krzysztof Krawczyk zmarł niespodziewanie na początku kwietnia. Ciężko przeszedł zakażenie koronawirusem, cierpiał na wiele chorób współistniejących. Pogrzeb artysty odbył się 10 kwietnia.

Fotografie:

Może Cię zainteresować

zamknij