×

Dziecko z okładki Nevermind pozywa Nirvanę. „Trwałe szkody psychiczne”

Dziecko z okładki Nevermind pozywa Nirvanę. Spencer Elden postanowił pozwać zespół za kontrowersyjną okładkę, na której się znalazł. Z pewnością większość z Was kojarzy bobasa płynącego w basenie, przed którym na haczyku unosi się jednodolarówka. 30 lat później dorosły już mężczyzna postanowił rozprawić się z muzykami za „dziecięcą pornografię”.

Dziecko z okładki Nevermind pozywa Nirvanę

Magazyn Variety donosi, że Spencer Elden pozwał zarówno członków zespołu Nirvana, jak i zarządców majątku Kurta Cobaina za zdjęcie na okładce, które wykonał Kirk Weddle. Fotograf również został wymieniony w pozwie, ponadto także i wytwórnia, wydająca kontrowersyjną płytę.

Jeśli niektórzy z Was nie kojarzą, to przypomnimy tylko, że okładka płyty Nevermind przedstawiała nagiego niemowlaka płynącego pod wodą na basenie. Maluszek podążał za banknotem jednodolarowym zawieszonym na haczyku. Głośna fotografia, która stała się swego rodzaju symbolem, była interpretowana jako komentarz na temat kapitalizmu.

W wielu przypadkach zdjęcia nagich niemowląt, które nie mają jakiegokolwiek charakteru seksualnego, nie są uznawane za pornografię dziecięcą. Jednak prawnik Eldena, Robert Y. Lewis, uważa zupełnie inaczej. Według jego interpretacji dołączenie banknotu do zdjęcia, całkowicie zmienia jego postrzeganie. Sprawia, że maluch wygląda jak „pracownik seksualny”. W pozwie napisano:

Pozwani celowo komercyjnie sprzedawali pornografię dziecięcą przedstawiającą Spencera i wykorzystywali szokującą naturę zdjęcia do promowania siebie i swojej muzyki jego kosztem.

Pozwani wykorzystali pornografię dziecięcą […] jako zasadniczy element schematu promocji płyty, powszechnie stosowany w przemyśle muzycznym w celu zwrócenia na siebie uwagi, gdzie okładki albumów przedstawiały dzieci w sposób seksualnie prowokacyjny, aby zyskać rozgłos, zwiększyć sprzedaż i przyciągnąć uwagę mediów oraz krytyków.

Spencer Elden uważa, że został skrzywdzony

Jednak to jeszcze nie wszystko. Lewis w napisanym pozwie zaznacza, że rodzice Eldena nigdy nie wyrazili pisemnej zgody na wykorzystanie zdjęć. Co więcej, sam bohater okładki podkreśla, że na skutek: „angażowania się w komercyjne czynności seksualne w wieku poniżej 18 lat”, doznał trwałych szkód psychicznych oraz fizycznych. Oczywiście ma na myśli jedynie pojawienie się na okładce płyty. Teraz żąda zaprzestania rozpowszechniania obrazu, a także odszkodowania i pokrycia kosztów prawnych.

Trwała krzywda, której doznał, obejmuje między innymi skrajne i trwałe zaburzenia emocjonalne z fizycznymi objawami, zakłócenia normalnego rozwoju i postępów w nauce, trwającą całe życie utratę zdolności do zarobkowania, utratę przeszłych i przyszłych zarobków […] utratę radości życia oraz inne straty, które zostaną opisane i udowodnione podczas procesu w tej sprawie.

Anglojęzyczny portal muzyczny przypomina jednak, że Elden niejednokrotnie odtwarzał okładkę znanej płyty. Co w obliczu tego, co twierdzi aktualnie, jest co najmniej zastanawiające. Wytatuował sobie także napis „Nevermind”.

Co wiecej, w 2016 roku w rozmowie z New York Post uważał, że to fajnie być częścią czegoś tak ważnego:

[…] To dziwne, że robiłem to przez pięć minut, kiedy miałem 4 miesiące i stało się to tym naprawdę ikonicznym obrazem […] To fajne, ale dziwne, być częścią czegoś tak ważnego, czego nawet nie pamiętam.

W jaki sposób w ogóle Spencer Elden znalazł się na tej głośnej okładce? Otóż jego rodzice byli przyjaciółmi Kirka Weddle’a. To on zaproponował im sesję zdjęciową dla ich syna. Wiadomo, że otrzymali za to wówczas 200 dolarów.

Źródła: variety.com, pitchfork.com, www.fakt.pl
Fotografie: Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij