in ,

Pożar katedry Notre Dame. Na dachu dokonano zaskakującego odkrycia

Od poniedziałku oczy całego świata są zwrócone na Paryż. Z każdym dniem pojawiają się nowe informacje na temat średniowiecznej katedry. Ostatnio usłyszeliśmy, co najprawdopodobniej było przyczyną tragedii. Teraz pojawiły się kolejne wieści z Paryża. Nie wszyscy wiedzieli, że dach Notre Dame miał lokatorów. Teraz wiemy jak skończył się dla nich pożar.

Chwile grozy

W poniedziałek wieczorem, każda telewizja informacyjna pokazywała na żywo pożar Notre Dame. Teraz okazuje się, że przed pożarem, alarm w katedrze zadzwonił dwa razy. Za pierwszym nikt nie zauważył nic groźnego, a za drugim było już za późno.

Gdy po kilku godzinach od wybuchu pożaru, zawalił się dach Notre Dame, wiele osób straciło nadzieję, że uda się uratować katedrę.

płomienie na dachu notre dame
UdostępnijInstagram

Dach Notre Dame ma swoje tajemnice

Na szczęście około 3 w nocy ogień udało się opanować, a o 10 strażacy mówili już o jego ugaszeniu.

Niewiele osób wie, że dach katedry był zamieszkały. Od 2013 w trzech ulach rezydowały na nim pszczoły. W sumie jest ich ok. 180 tys. Na szczęście okazało się, że udało się uratować nie tylko dzieła sztuki i relikwie, ale także pracowite owady.

Pszczelarz z katedry Notre Dame, Nicolas Géan poinformował, że płomienie nie dosięgnęły uli. Zdradził też, jak pszczoły zachowują się w trakcie pożarów:

Kiedy pszczoły wyczuwają ogień i dym, bronią swojej królowej i miodu. Ten gatunek, czyli pszczoła miodna, nie opuszcza swojego ula

Rzecznik katedry Notre Dame potwierdził, że pszczoły wchodzą i wychodzą z ula.

Źródło: o2.pl | Fotografie: Instagram | Miniatura wpisu: Twitter