×

Conan usprawiedliwia Dagmarę Kaźmierską. Twierdzi, że nie zasłużyła na więzienie

Conan usprawiedliwia Dagmarę Kaźmierską. Syn „Królowej Życia” postanowił odnieść się do kwestii pobytu swojej matki w więzieniu. Po wielu latach od tych szokujących wydarzeń, 20-latek usiłuje usprawiedliwiać postępowanie Kaźmierskiej.

Wyznanie „Królowej życia”

Dagmara Kaźmierska już wiele razy wyznawała w wywiadach, że jej przeszłość nie należała do kryształowych. Dzisiejsza celebrytka kiedyś wiodła zupełnie inne życie. Obracała się w towarzystwie prostytutek, a jej „praca” polegała m.in. na zmuszaniu kobiet do świadczenia usług seksualnych oraz prowadzeniu agencji towarzyskiej. Oprócz tego, „Królowa życia” współpracowała z lokalną grupą przestępczą. Za swoje przewinienia zapłaciła surową karę. Dagmara Kaźmierska została przed laty skazana na karę pozbawienia wolności. Trafiła wówczas do Zakładu Karnego we Wrocławiu. Za sutenerstwo spędziła za kratami 14 miesięcy.

O pobycie Kaźmierskiej w zakładzie zamkniętym słyszeliśmy już wiele razy. Teraz jednak celebrytce w szczególności zależy na nagłośnieniu wstydliwej przeszłości, bowiem 15 listopada do sprzedaży trafiła jej biografia zatytułowana „Prawdziwa historia Królowej Życia”. W publikacji sporo uwagi poświęcono właśnie odsiadce influencerki. Dagmara Kaźmierska szczegółowo nakreśliła swoim czytelnikom, jak wyglądał czas spędzony w więzieniu. 46-latka twierdzi, że odseparowanie od niej przez ponad rok odcisnęło silne piętno na jej synu, Conanie. Chłopak wpadł w psychiczny kryzys. W swojej książce Dagmara Kaźmierska pisze:

Conan nie był przygotowany na to, że mnie zabraknie, bo wcześniej nie rozstawaliśmy się ani na moment. Conan nigdy nie obudził się, żeby mnie przy nim nie było. Nie znał tego uczucia, że mamy nie ma blisko. Dlatego, kiedy mnie zabrakło, nic nie mogło mu mnie zastąpić. Z więzienia pisałam do niego codziennie po kilka pocztówek, żeby wiedział, że cały czas sercem jestem blisko, że ciągle o nim myślę. A on cały czas nosił ze sobą te kartki starannie zapakowane. Nigdy się z nimi nie rozstawał.

Conan usprawiedliwia Dagmarę Kaźmierską

Choć Dagmara Kaźmierska robiła co w jej mocy, aby nie stracić więzi łączącej ją z synem, to nie było to łatwe. Conan bardzo mocno przeżywał rozłąkę. Najgorszy okazał się dla niego Dzień Matki. Niestety brak obecności matki realnie wpłynął na rozwój syna Kaźmierskiej. Conan stał się trudnym dzieckiem o bardzo złym charakterze. Dokuczał swoim rówieśnikom i przez to nie był lubiany przez otoczenie. Miał również skłonności do agresji, które prawdopodobnie były sposobem na wyładowanie żalu wynikającym z nieobecności matki w jego życiu. Psychiatrzy stwierdzili wówczas, że chłopiec cierpi na zespół stresu pourazowego.

Od tamtych traumatycznych wydarzeń upłynęło sporo czasu i dziś Conan inaczej patrzy na to, co go spotkało. W książce „Prawdziwa historia Królowej Życia” syn Dagmary Kaźmierskiej stwierdził nawet, że jego matka była niewinna. Jego słowa na temat matki do złudzenia przypominają zapewnienia powtarzane przez wszystkich przestępców, którzy nad wyraz często zarzekają się, że nie zrobili nic złego. 

Tak naprawdę to moja mama zawsze twierdziła, że mam do niej żal. A ja nigdy go nie miałem i nigdy nie miałem jej tego za złe, ponieważ byłem pewien i wiedziałem, że siedzi za niewinność. I tyle. Co innego mam powiedzieć? Jestem pewien, że to wszystko robiła po to, żeby mi zapewnić dobrą przyszłość, więc o co mam mieć do niej pretensje? O to, że dla mnie pracowała?

Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij