×

Bójka przed biurem Morawieckiego. Związkowcy chcieli zamurować drzwi budynku

Górnicy nie odpuszczają, a bójka przed biurem Morawieckiego tylko to potwierdza. Zaczęło się od tego, że związkowcy postanowili… zamurować wejście do biura poselskiego premiera w Katowicach. Nie obyło się bez interwencji służb. „Ten oszust i tchórz, który nasłał na nas kordony policji, niech nie myśli, że to koniec. Nie ucieknie przed obywatelami” – mówił Rafał Jedwabny z „Sierpnia 80”.

„Poseł ze Śląska, oszust z Wrocławia”

Mateusz Morawiecki urodził się we Wrocławiu i jest parlamentarzystą ze Śląska, dlatego też jego biuro poselskie mieści się w Katowicach. Kiedy premier zjawił się na miejscu pod koniec ubiegłego roku, mocno zaszedł związkowcom za skórę. Nie chciał wówczas rozmawiać z protestującymi o przyczynach rosnącej ceny gazu w Polsce, na co zebrani zareagowali gwizdami i okrzykami „poseł ze Śląska, oszust z Wrocławia”. Kolejne miesiące mijały, a dziś premier wciąż nie może udać się w to miejsce ze spokojem ducha.

Związkowcy postanowili zamurować drzwi

Od jakiegoś czasu przedstawiciele związku zawodowego „Sierpień 80” regularnie domagają się spotkania z szefem rządu i wyjaśnień na temat dostępności taniego węgla. Związkowcy w ramach protestu wysypują węgiel przed biurem premiera, organizują happeningi i noszą maski z wizerunkiem Mateusza Morawieckiego, oczywiście w towarzystwie symbolicznej taczki. W poniedziałek rano związkowy „Sierpień 80” postanowili pójść o krok dalej – chciałoby się rzec, miarka się przebrała. Zagrozili, że jeśli nie spotkają się z premierem, zamurują drzwi wejściowe do jego biura. Na miejscu mieli już przygotowany agregat prądotwórczy, betoniarkę i betonowe bloczki.

Bójka przed biurem Morawieckiego

Kiedy związkowcy przystąpili do murowania głównych drzwi budynku, w którym mieści się biuro Morawieckiego, do akcji wkroczyli znajdujący się w środku policjanci. Uzbrojeni w tarcze i gaz funkcjonariusze usiłowali otworzyć drzwi. Kiedy udało im się wyjść na zewnątrz, doszło do szarpaniny.

Ten oszust i tchórz, który nasłał na nas kordony policji, niech nie myśli, że to koniec. Nie ucieknie przed obywatelami, nie ucieknie przed Polakami (…). Najbardziej honorowo pan premier by zrobił, gdyby to biuro zlikwidował. Zastanawiam się, w jakim celu jest utrzymywane? Chyba po to, żeby jakiemuś znajomemu wypłacać wysokie uposażenie

– nie gryzł się w język Rafał Jedwabny, przewodniczący WZZ Sierpień 80 w kopalni Murcki-Staszic.

Jedwabny przypomniał również o ogromnym potencjale polskiego górnictwa, który nie jest wykorzystywany.

Morawiecki przez miesiące opowiadał, ile w Polsce będzie taniego węgla. Tak naprawdę w górnictwie zmniejszamy wydobycie, bo nie mamy ludzi i środków na wydobycie. W kraju, gdzie mamy milionowe pokłady węgla (…) w ciągu 3-5 lat jesteśmy w stanie wejść na taki poziom wydobycia, że to my będziemy sprzedawać węgiel za granicę i to za świetną kasę, to my powinniśmy tanią energię sprzedawać za granicę.

Dlaczego dźwigamy ceny krajowego węgla? Żeby zniwelować cenę węgla importowanego, którego ceny już nie da się obniżyć. To jest kolejne oszustwo, kolejne okłamywanie Polaków

– ocenił przewodniczący WZZ Sierpień 80.

Kolejna akcja protestacyjna

Rafał Jedwabny zapowiedział już kolejną akcje protestacyjną. Ta ma się odbyć 4 listopada pod siedzibą Polskiej Grupy Energetycznej w Warszawie.

Chcielibyśmy, żeby prezes tej spółki wytłumaczył, skąd w tej firmie tak potężny zysk, skąd ta firma ma mieć 8 mld zysku. Przecież to jest z okradania zwykłych Polaków 

– zaznaczył Jedwabny.

Podzielasz zdanie przewodniczącego WZZ Sierpień 80?

Źródła: wiadomosci.onet.pl

Może Cię zainteresować