×

Barbara Kurdej-Szatan popłakała się przed kamerą. Aktorka jest załamana

Barbara Kurdej-Szatan popłakała się przed kamerą. Zrobiła to w czasie wywiadu udzielanego Magdzie Mołek. Opowiadała w nim o tym, co spotkało ją po zamieszczeniu pamiętnego, wulgarnego wpisu o polskich służbach.

O własnym zwolnieniu dowiedziała się z sieci

Nie ma co ukrywać, że Barbara Kurdej-Szatan przechodzi ostatnio kryzys wizerunkowy. Wszystko po zamieszczeniu wpisu o polskich służbach chroniących granic naszego kraju. Sytuacja jest naprawdę poważna, ponieważ nie tylko straciła pracę w TVP i prawdopodobnie kilka kontraktów, ale musi też mierzyć się z ogromną falą hejtu, jaka spotkała ją sieci.

Na pewien czas Barbara Kurdej-Szatan wycofała się z mediów i nie zabierała głosu w tej głośnej sprawie. Teraz w końcu postanowiła przerwać milczenie. Porozmawiała z Magdą Mołek w jej internetowym cyklu „W moim stylu”. Opowiedziała jej na przykład o tym, jak wyglądało jej rozstanie w Telewizją Polską.

Produkcja sama została zaskoczona tą sytuacją, także nie miałam żadnej wcześniej rozmowy. To był dzień, kiedy rano już napisałam swoje oświadczenie (…). Skończyłam spektakl o 22.00, chciałam to opublikować i zostałam zaskoczona w Internecie informacją o moim zwolnieniu. Nie wiedziałam, co mam teraz zrobić. Czy publikować to swoje oświadczenie, dodać jakiś komentarz do tego zwolnienia mnie, czy nie reagować na to, czy może w ogóle nic nie wrzucać. W końcu zdecydowałam, że nie będę się odnosić kompletnie do tego zwolnienia przez pana Kurskiego.

Wychodzi więc na to, że nikt z szefostwa nie poinformował Basi o zwolnieniu. O wszystkim dowiedziała się po prostu z sieci.

Barbara Kurdej-Szatan popłakała się przed kamerą

Aktorka opowiedziała też o tym, jak czuje się w centrum tego całego zamieszania. Wyznała, że jej zdaniem już nic nie będzie takie, jak było wcześniej:

Myślę, że do dawnego rytmu już nic nie wróci. Myślę, że to będzie jakiś nowy rytm.

Mimo że Barbara bardzo starała się powstrzymać łzy, nie udało jej się to. Rozpłakała się na wizji. Magda Mołek powiedziała, że ludzie, którzy znają Basię osobiście, nie mówią o niej ani jednego złego słowa. Dodała też, że w pewnym momencie stało się tak, że niektórzy uważali ją nawet za swego rodzaju autorytet. Barbara odpowiedziała wówczas jedynie:

Nie czuję się autorytetem. Jestem matką przede wszystkim, żoną, kocham swój zawód, który wykonuję i czerpię z niego ogrom przyjemności. Czerpię też z życia ogrom przyjemności i z tego, co mnie otacza. Lubię żyć, lubię życie – kocham życie. I kocham też ludzi i nie mogę patrzeć na to jak dzieje się taka krzywda komukolwiek.

Cały wywiad możecie zobaczyć poniżej:

Źródła: www.youtube.com, www.fakt.pl
Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), YouTube, Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij