×

Atak zimy w całej Polsce. IMGW zapowiada śnieżyce i mrozy sięgające -20 stopni!

Atak zimy w całej Polsce. Synoptycy nie mają najmniejszych wątpliwości, że lada dzień nadejdzie długo wyczekiwana zima. Spadki temperatur dadzą się nam bardzo mocno we znaki. Tegoroczna zima będzie zupełnie inna niż w poprzednich latach.

Śnieżyce i mróz

Wielu Polaków z wielkim napięciem oczekuje na grudzień. Niemal każdy marzy o tym, aby spadł śnieg i abyśmy tej zimy mogli w pełni odczuć prawdziwy klimat świąt Bożego Narodzenia, którego tak bardzo brakowało w minionych latach.

Zapowiedzi IMGW sugerują, że nasze oczekiwania wreszcie mają realną szansę się ziścić. Meteorolodzy wydali już nawet ostrzeżenia I stopnia, ponieważ wszystko wskazuje na to, że już niebawem cały kraj znajdzie się pod warstwą białego puchu. Prognozy mówią o spadkach temperatur sięgających nawet -20 stopni.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje, że intensywne opady śniegu pojawią się przede wszystkim w województwach łódzkim i wielkopolskim. Prognozy mówią o tym, że w regionach tych może spaść nawet 10 cm śniegu.

Jakiś czas wcześniej IMGW wydał alert także dla części powiatów województw opolskiego i dolnośląskiego. Dziś intensywne opady śniegu zaskoczą przede wszystkim mieszkańców Śląska, Ziemi Łódzkiej i Wielkopolski. Biały puch pokryje także Kujawy i Mazowsze. Z kolei z niedzieli na poniedziałek śnieg sypnie na Pomorzu, Warmii i Mazurach. W niektórych miejscach pokrywa śniegowa może sięgnąć nawet 15 cm.

We wtorek 30 listopada już na terenie całego kraju będzie leżał śnieg. Z czasem przyjdzie jednak ocieplenie i śnieg zniknie. Ponownie pojawi się w okolicach przyszłego weekendu.

Atak zimy w całej Polsce

Już na początku grudnia da się nam we znaki prawdziwie siarczysty mróz. Około 4 grudnia termometry wskażą nawet kilkanaście stopni poniżej zera. Mapy IMGW pokazują, że na krańcach wschodnich oraz w górach mróz sięgnie nawet -20 stopni.

Na Białym Krzyżu na Przełęczy Salmopolskiej uruchomiono już armatki śnieżne, a to oznacza, że już niebawem narciarze będą mogli rozpocząć sezon. Choć Biały Krzyż uchodzi za „beskidzki lodowiec”, to na razie temperatury są jeszcze zbyt wysokie, aby możliwe było uruchomienie wyciągów. To jednak szybko może się zmienić.

Długoterminowe prognozy wskazują, że najwięcej opadów śniegu w Europie należy spodziewać się w północnej połowie kontynentu. W części środkowej i południowej zgodnie ze strefami klimatycznymi, opadów będzie znacznie mniej.

Co więcej, ze względu na nieustannie postępujące ocieplenie klimatu, temperatury w Europie będą wyższe niż zwykle. Trzeba jednak pamiętać, że prognozy te mogą ulec zmianie, a to oznacza, że w kolejnych miesiącach zima może powrócić ze zdwojoną mocą. Taki scenariusz byłby w szczególności niebezpieczny dla koczujących na granicy polsko-białoruskiej, nielegalnych imigrantów.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Twitter, Freepik

Może Cię zainteresować

zamknij