×

13-latka przejechała aż 100 km, by dotrzeć na grób Krzysztofa Krawczyka

Czy młodzi ludzie faktycznie nie znają i nie doceniają twórczości zmarłego piosenkarza? Amelka Skalska udowadnia, że wcale tak nie jest. 13-latka przejechała 100 km, ponieważ chciała pożegnać Krzysztofa Krawczyka tak, jak umie najlepiej — grając na skrzypcach.

Wpis, który wywołał burzę

Są rzeczy, na które po prostu nie da się przygotować. Informacja o śmierci Krzysztofa Krawczyka wstrząsnęła fanami jego twórczości. Kilka dni wcześniej muzyk opuścił szpital, a media obiegła wieść, że Krzysztof Krawczyk wraca do zdrowia. Artysta dziękował fanom za wsparcie i wszystkim wydawało się, że rekonwalescencja zmierza w dobrym kierunku. Nikt nie spodziewał się tak tragicznych wiadomości…

Kondolencje napływały od przyjaciół, wielu znanych osób, nie tylko ze świata muzyki, a także od tysięcy fanów z całej Polski. Wśród osób, które uczciły pamięć po Krzysztofie Krawczyku, znalazł się także prezydent Andrzej Duda, który swoim wpisem wywołał prawdziwą burzę.

Prezydent zwrócił uwagę na to, że Krzysztof Krawczyk był ważną częścią historii polskiej muzyki. Podkreślił, że wciąż pozostanie w pamięci słuchaczy. Ale stwierdził także, że młodzi ludzie „lekceważą taką muzykę”, a nawet jej nie znają.

Odszedł Krzysztof Krawczyk. Młodzi może lekceważą taką muzykę albo nawet nie znają, ale nie ma wątpliwości, że jakiś rozdział w polskiej muzyce i rozrywce się zamknął. Z pewnością był Postacią. Tacy Artyści odchodzą ale nie umierają. Żyją w swojej twórczości. RiP

– czytamy we wpisie prezydenta.

Tymi słowami prezydent udowodnił, że niewiele wie o młodych Polakach. Występy Krzysztofa Krawczyka na Juwenaliach zawsze cieszyły się gigantycznym zainteresowaniem (mowa o dziesiątkach tysięcy studentów), a w 2018 roku bito nawet rekord Polski w jednoczesnym śpiewaniu piosenki Chciałem być. O fenomenie twórczości Krzysztofa Krawczyka powstawały nawet prace dyplomowe.

13-latka przejechała 100 km

Na reakcję internautów po wpisie prezydenta Dudy nie trzeba było długo czekać. Ale to czyny, nie słowa, przemawiają najgłośniej. Tym bardziej wzrusza gest 13-letniej Amelki Skalskiej, która razem z tatą przejechała 100 kilometrów, żeby pożegnać Krzysztofa Krawczyka i oddać artyście szacunek, na jaki zasługuje.

Dziewczynka pochodzi z Sompolna (niedaleko Lichenia) i uczęszcza do szkoły muzycznej. Nad grobem zmarłego artysty zagrała na skrzypcach „To, co dał nam świat” z repertuaru Krzysztofa Krawczyka i pieśń religijną „Barkę”.

To wzruszający gest, ale jeszcze bardziej porusza fakt, że to tata dziewczynki w tak godny podziwu sposób uczy ją szacunku dla sztuki i twórców. Jak wyznał w rozmowie z „Super Expressem”, w każdy weekend jeżdżą z córką w inne miejsce i grają Scorpionsów, Niemena, Wodeckiego. W taki sposób oddają hołd muzykom.

Córka wpadła na pomysł, by także upamiętnić Krzysztofa Krawczyka. Wybrała dwa utwory, który zaaranżowaliśmy

– mówi pan Mariusz Skalski.

Choć na cmentarzu w Grotnikach pana Krzysztofa pożegnały tłumy, ze względu na sytuację epidemiczną nie mogli przybyć wszyscy ci, którzy chcieliby uczestniczyć w uroczystości. Od 10 kwietnia na cmentarz codziennie przyjeżdżają fani legendarnego trubadura.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu),

Może Cię zainteresować

zamknij