×

Zmarła uczestniczka „Kuchennych Rewolucji”. Kulisy jej pracy mrożą krew w żyłach

Zmarła uczestniczka „Kuchennych Rewolucji”. Pani Marzenna Koniuszy nie doczekała emisji odcinka, którego była bohaterką. Córka zmarłej kobiety ujawniła całą prawdę na temat tego, w jak skandaliczny sposób była traktowana jej mama. W lokalu dochodziło do scen z piekła rodem!

Niezwykły talent

W ubiegły czwartek, 18 listopada na antenie TVN-u ukazał się 14. odcinek programu „Kuchenne rewolucje”. Magda Gessler zawitała w barze mlecznym „Agata” w Gorzowie Wielkopolskim. Restauratorka z pewnością nie spodziewała się, że w tym miejscu spotka tak wyjątkową postać, jaką była pani Marzenna Koniuszy.

Kobieta przez 40 lat pracowała w barze w charakterze szefowej kuchni. Magda Gessler nie mogła wyjść z zachwytu dla nieprawdopodobnego talentu pani Marzenny, która nie tylko zachwycała zdolnościami kulinarnymi, ale także potrafiła wyśmienicie zarządzać kuchnią.

Niestety 20 września w mediach społecznościowych ukazała się informacja o śmierci kobiety. Pani Marzenna Koniuszy zmarła w wieku 59 lat. Magda Gessler jeszcze przed emisją odcinka „Kuchennych rewolucji” z Gorzowa Wielkopolskiego opublikowała piękny wpis ku pamięci pani Marzenny.

W mojej głowie to żywy obraz – z jednej strony łagodny… mieszanka talentu wrażliwości i dobra, a z drugiej aż pali pokazując zachłanność i postrzeganie świata przez pryzmat władzy. W Gorzowie Wielkopolskim spotkałam nadzwyczajną osobę Marzennę. Dobrą, skromną i z wielkim talentem!! Ale pod nadzorem. Niedocenioną, nieopłacaną… Ptak zamknięty w klatce, który nie może rozwijać skrzydeł.

Jakiś czas później Magda Gessler udostępniła na Facebooku wstrząsające nagranie, na którym widać jak właściciele lokalu „Agata” traktowali panią Marzennę. Na nagraniu trwającym 2 minuty można usłyszeć dyskusję gospodyni programu z prezesem i menadżerem baru. Magda Gessler usiłuje wymóc na nich deklarację zapłaty pracownikom zaległych wynagrodzeń.

Zmarła uczestniczka „Kuchennych Rewolucji”

W programie wyszło na jaw, że pracownicy baru mlecznego „Agata” byli bardzo źle traktowani i na domiar złego nie otrzymywali należnych im pieniędzy. Magda Gessler, widząc niesprawiedliwość, która spotyka zatrudnionych w lokalu zareagowała w bardzo mocny sposób. Prowadząca program domagała się od pracodawcy, aby uregulował zaległości.

Jutro do 17:00 są pieniądze. Po 18:00 ja te panie zabieram w inne miejsce, które uszanuje ich pracę.

Fani restauratorki w bardzo pozytywny sposób zareagowali na jej postawę. Gratulowali w komentarzach, że broniła losów uciskanych. W dyskusję włączyła się także córka pani Marzenny. Agnieszka Szczepańska wyznała, że niestety pomimo udanego finału „Kuchennych rewolucji”, menadżer baru nie docenił jej mamy. Kobieta była jeszcze bardziej nękana przez pracodawcę.

Córka pani Marzenny napisała:

A teraz ja córka Pani Marzenny, Agnieszka Szczepańska… Jestem jej to winna, całą prawdę po szczęśliwym finale i pochwale przez Panią Magdę Gessler, że bar Agata najlepszym barem mlecznym w Polsce. Zamiast podziękowania, podwyżki i kwiatów, Pan Menager zajął się torturą psychiczną i mobbingiem.

Jakby tego było mało, w lokalu bez zgody personelu zainstalowano monitoring.

Ofiara mobbingu

Czytając komentarz Agnieszki Szczepańskiej, można dojść do wniosku, że pani Marzenna padła ofiarą mobbingu. Kobieta była wyzyskiwana i musiała pracować pod wielką presją. Pracodawca znęcał się nad nią psychicznie.

Były tłumy, kolejki do drzwi. Dawałyśmy radę, mama była szczęśliwa. Mama pracowała od zakończenia Kuchennych Rewolucji cały czas po 12 godzin, cały czas krytykowana, molestowana psychicznie. Założyli kamery bez naszej wiedzy, po wielkiej burzy słów wyłączyli je, ale mama i tak nie miała do Menagera zaufania, wiec je zakryła. Po 2 tygodniach była dokumentacja, że wyrażamy zgodę na monitoring.

Agnieszka Szczepańska poinformowała, że w dalszym ciągu właściciele baru nie wypłacili należnego wynagrodzenia. Pani Marzenna zmarła na skutek wylewu. W opinii jej córki przyczyną zgonu było m.in. przepracowanie.

Dalej nie wypłaci pieniędzy mojej wrześniowej wypłaty, mamy wypłaty i odprawy. Tata do dziś nie dostał żadnych pieniędzy. 19 dni po szczęśliwym powrocie Pani Magdy mama dostała wylewu. Nie mogę się otrząsnąć. Płaczę i będę płakać. Mama by żyła na dzień dzisiejszy.

Kobieta podziękowała Magdzie Gessler za piękne słowa pod adresem jej mamy. To jednak nie zwróci jej życia.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij