×

Zamordowali 30-latkę. Młoda kobieta w objęciach trzymała niemowlę

Talibowie zamordowali 30-latkę, która kilka dni temu brała udział w proteście przeciwko gwałceniu przez talibów praw kobiet. Farwa osierociła troje dzieci. Gdy padł strzał, na rękach trzymała niemowlę. Obok niej stał 3-letni synek.

Afganki protestują w Kabulu

Pod rządami talibów walka o swoje prawa wymaga szczególnej odwagi. Afganki doskonale wiedzą, że wychodząc na ulice mogą przypłacić to życiem. A mimo to nie brakuje takich, które konfrontują się z talibami. Kilka dni temu grupa afgańskich kobiet po raz kolejny wyszła na ulice Kabulu. Protestujące domagały się równych praw oraz możliwości uczestniczenia w rządzie tworzonym przez talibów.

Według stacji informacyjnej Tolo News, talibowie użyli gazu łzawiącego, paralizatorów i pobili uczestniczki protestu.

Bili je także po głowie magazynkami. Niektóre z nich krwawiły

– opowiedziała w rozmowie z agencją Reutera Soraya, była urzędniczka.

Talibowie zamordowali 30-latkę

Jak donoszą media, wśród kobiet, które odważyły się manifestować przeciwko talibom, była 30-letnia Farwa, mieszkanka Ghazni. Kilka dni później pod jej domem rozegrał się horror.

Ktoś walił pięściami do drzwi jej domu. Mąż błagał Farwę, by nie wychodziła na dwór. Wyszła i stało się…

– relacjonuje brat ofiary, Rohullah Hossaini, który uciekł z Afganistanu w 2012 roku i dziś mieszka w Australii.

Kobieta trzymała na rękach sześciomiesięczne niemowlę. Za nią wybiegł trzyletni synek. Mimo to padły strzały… Farwa osierociła trójkę dzieci, najstarsze ma sześć lat.

„Kiedy mamusia się obudzi?”

Brat zamordowanej kobiety opisuje:

Mąż chciał zasłonić ciało Farwy, by dzieci go nie widziały. Powiedział trzylatkowi, że mama śpi. Najstarszy, sześcioletni syn rozumie, co się stało. Trzylatek wciąż jest nieświadomy.

Chłopiec bez przerwy płacze, ciągle dopytuje, kiedy mamusia się obudzi…

Bliscy Farwy nie mają wątpliwości co do tego, kto ją zamordował. Przypuszczają, że talibowie zemścili się za to, że 30-latka uczestniczyła w protestach.

Gdy rodzina próbowała dowiedzieć się, co było powodem śmierci 30-latki, talibowie zapytali, czy protestowała.  Rodzina powiedziała, że wszyscy to robili. W odpowiedzi padło tylko „no cóż, to nie róbcie tego ponownie”.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie:

Może Cię zainteresować

zamknij