Kategorie NewsyPolska

Zamordował żonę, bo zarzucała mu, że za mało zarabia. Przyglądał się, jak kona

25 października w Opolu Lubelskim doszło do brutalnego mordu. 30-letni Rafał S. zamordował żonę, Ewelinę. W późniejszym toku śledztwa na jaw wyszły szczegóły ich pożycia. Para, która pobrała się zaledwie rok przed zabójstwem, bardzo często się kłóciła. Najczęściej oskarżające słowa miały padać w kierunku mężczyzny. Ewelina S. miała zarzucać mu, że za mało zarabia i nie zajmuje się córką.

W dniu śmierci kobiety nic nie zapowiadało jednak tragedii. Wrócili do domu, zjedli kolację i położyli córkę spać

Niestety tuż przed ich snem doszło do awantury. To, co zapowiadało się być spokojnym wieczorem, skończyło się mordem. Znów padły zarzuty wobec oskarżonego, że za mało zarabia. Kobieta w kłótni przyznała, że boi się, że straci pracę, dlatego liczy na to, żeby to mąż zarabiał więcej.

Zamordował żonę, bo zarzucała mu, że za mało zarabia. Przyglądał się, jak kona
KWP Lublin

W szaleńczym akcie to ona miała chwycić za nóż i rzucić się na męża. Doszło do szarpaniny, Rafał S. zabrał nóż żonie i uderzył ją

Po chwili rzucił ją na łóżko, szybko do niej podbiegł, przytknął nóż do krtani i wykonał dwa szybkie ruchy. Poderżnął jej gardło. Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna musiał obserwować, jak jego żona się wykrwawia i umiera. Wręcz mówią:

Chciał żeby wszystko odbyło się szybko i żeby nie cierpiała

Po zabójstwie żony Rafał S. umył siebie i nóż. Wsiadł z nim do auta i jeździł bez celu. Po drodze wyrzucił narzędzie zbrodni

Prawdę na temat tego, co się stało, wyznał swojemu wujkowi. Powiedział: „Ewelina leży w domu w kałuży krwi”. Wtedy razem pojechali na miejsce zbrodni, na którym 30-latek wpadł w szał i krzyczał, że on tego nie zrobił. Pojawiła się policja i dopiero wtedy przyznał się do tego, co zrobił. Prokuratura uznała, że Rafał S. nie działał w warunkach obrony koniecznej. Ma odpowiedzieć za zabójstwo.

Nie pomyślał o swojej córce?!