Kategorie Życie

Załamana matka Stefana W. informowała policję już wcześniej o dziwnym zachowaniu syna

Wiceprezydent Gdańska spotkał się z matką Stefana W., mężczyzny, który zamordował Pawła Adamowicza. Kobieta kilka dni po tym, gdy jej syn opuścił więzienne mury, była mocno zatroskana jego stanem. Wręcz ostrzegała, że jego zachowanie ją niepokoi i jest nieprzewidywalny. Policja poinformowała w tej sprawie zakład karnym, ale nie zareagowano.

27-letni napastnik 8 grudnia wyszedł z więzienia. 13 stycznia zaatakował prezydenta Gdańska

Tuż przed jego wyjściem matka informowała o tym, że coś złego dzieje się z synem. Szerzej wypowiedziała się na ten temat Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

30 listopada 2018 roku do Komisariatu III Policji w Gdańsku zgłosiła się osoba zaniepokojona stanem psychicznym Stefana W., który aktualnie odbywał karę pozbawienia wolności. Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy. W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań

Załamana matka Stefana W. informowała policję już wcześniej o dziwnym zachowaniu syna

Nie są znane opinii publicznej „działania”, których podjąć się miał zakład karny wobec osadzonego Stefana W.

Być może w tej konkretnej sprawie chodzi o zastosowanie Ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, z której skorzystał w ostatnich latach chociażby Mariusz Trynkiewicz.

Portal Trójmiasto.pl, powołując się na rozmowę z policjantami, dowiedział się, że matka 27-letniego zabójcy ostrzegała przed tym, że jej syn słyszy głosy, jest w bardzo złym stanie psychicznych, a za swoje krzywdy obwinia sytuację polityczną.

Czy można było zrobić coś wcześniej? Matka zna swoje dziecko jak nikt inny na świecie…