×

Zabiła ją własna głupota. W czasie jazdy w pociągu wystawiła głowę przez okno

Zabiła ją własna głupota. W przypadku 28-letniej kobiety spokojnie można mówić o przypadku tzw. selekcji naturalnej. Kobieta świadomie zignorowała ostrzeżenia zamieszczone w pociągu i w trakcie jazdy wystawiła głowę przez okno. Finał był tragiczny.

Wiedziała o zagrożeniu

Regularnie media obiegają doniesienia o ludziach, którzy nie bacząc na czyhające zagrożenia, podejmują bezmyślne działania. Różnie można oceniać tego typu działania, ale pewne jest, że spora część z nich kończy się śmiercią ryzykanta. Tak samo stało się w przypadku 28-letniej Bethan Roper, która pragnęła poczuć wiatr we włosach.

Młoda kobieta 1 grudnia 2018 roku wracając pociągiem do domu w Walii, wystawiła głowę przez okno, ignorując widniejące na ścianie ostrzeżenie. Na żółtej naklejce znajdował się czytelny komunikat przestrzegający przed tego typu zachowaniem, gdy pociąg jest w ruchu. Roper nie zamierzała jednak zwracać uwagi na ograniczenia, lecz przystąpiła do delektowania się podmuchem wiatru.

Niestety chwila orzeźwienia wiejskim powietrzem nie trwała długo. Niespodziewanie 28-latka zaliczyła mocny cios gałęzią, który odrzucił ją w tył i doprowadził do jej śmierci.

Wkrótce ruszyło śledztwo w sprawie ustalenia okoliczności zgonu. Sprawa ciągnęła się od 2018 roku, a jej finał nastąpił dopiero niedawno. Bliscy zmarłej usiłowali zrzucić odpowiedzialność za jej śmierć na kierownictwo kolei. Okazało się jednak, że wina leżała głównie po stronie Bethan, która nie respektowała obowiązującego zakazu. Jej śmierć miała miejsce zaledwie siedem miesięcy po tym, jak w pociągu zamieszczono stosowne ostrzeżenia.

Zabiła ją własna głupota

W momencie śmierci Bethan Roper pociąg jechał z prędkością 75 mil na godzinę, czyli blisko 120 kilometrów na godzinę. Kobieta nie miała najmniejszych szans na przeżycie po silnym uderzeniu przez gałąź. Co ciekawe, nie jest to pierwszy tego typu przypadek.

W 2016 roku zginął inny pasażer, który chciał z bliska podziwiać widoki za oknem. Właśnie ze względu na nieodpowiedzialne zachowanie ludzi, kierownictwo kolei zadecydowało o umieszczeniu naklejek ostrzegawczych. To jednak okazało się niewystarczające.

Sekcja zwłok Bethan Roper wykazała, że 28-latka zmarła na skutek urazu głowy. Kobieta w momencie zdarzenia była pod wpływem alkoholu, co również mogło obniżyć jej świadomość dotyczącą istniejącego zagrożenia. W opinii ekspertów tragedii można było jednak uniknąć, gdyby ostrzeżeń było więcej. Śledztwo wykazało również, że drzewo, o które zahaczyła się Roper już w latach 2009 i 2012 było przedmiotem inspekcji. Być może, gdyby wcześniej je przycięto, to kobieta nie zapłaciłaby za swoją bezmyślność aż tak wysokiej ceny.

Czy kolej powinna rozważyć wprowadzenie całkowitej blokady okien, aby uchronić ludzi przez nimi samymi? Pewnie takie rozwiązanie byłoby dużo prostsze, jednak wówczas w pojazdach pojawiłby się problem dokuczliwej duszności.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Facebook, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij