Kategorie Życie

Kiedy policja przyjechała na miejsce wypadku, 2-latka wciąż oddychała. Nie było chwili do stracenia

Każdy kierowca musi być maksymalnie skoncentrowany i skupiony na tym, co robi. Wystarczy jeden, mały błąd, aby doszło do nieszczęścia.

Osobówka i tir

Ten tragiczny wypadek miał miejsce 19 maja około godziny 15:30 na drodze krajowej nr 74. Auto osobowe, w którym znajdowały się trzy kobiety w wieku 25, 36 oraz 37 lat, a także 2-letnia dziewczynka, jechało od strony Kielc w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego. W czasie skrętu w lewo doszło do zderzenia.

Kiedy policja przyjechała na miejsce wypadku, 2-latka wciąż oddychała. Nie było chwili do stracenia

Wstępne ustalenia

Ze wstępnych ustaleń techników policyjnych wynika, że auto osobowe wjechało pod koła ciężarówki. Na drodze widać było oznaki hamowania. Niestety, zderzenia nie dało się uniknąć. Wiadomo też, że 21-letni kierowca tira był trzeźwy.

Kiedy policja przyjechała na miejsce wypadku, 2-latka wciąż oddychała. Nie było chwili do stracenia

Ofiary

Gdy na miejsce przybyła policja, 25-latka oraz 2-latka wciąż oddychały. Dziewczynka była reanimowana na miejscu. Tuż po udzieleniu pierwszej pomocy, została przewieziona do szpitala. Kobietę po tym, jak została uwolniona z auta, również przetransportowano do placówki. Pozostałe pasażerki zginęły na miejscu. Niestety, 20 maja zarówno 25-latka, jak i dziewczynka zmarły.

Policja ustala, która z kobiet kierowała autem osobowym

Zdjęcie dziecka użyte w miniaturze artykułu ma charakter poglądowy