×

Warszawa: policja zatrzymała trójkę dilerów. Przechwycono również pół kg kokainy oraz 4000 zł. Wśród zatrzymanych jest kobieta, która wykrzyczała funkcjonariuszom, że „jest osobą medialną”.

Do zatrzymania doszło 5 lutego, około godziny 19.30.

Diler w niebieskiej skodzie

Mokotowscy kryminalni wiedzieli, że 38-latek handluje narkotykami, głównie kokainą. Krzysztof K. jeździł charakterystyczną błękitną skodą z ciemnymi felgami. Narkotyki dla dilera przechowywał jego rówieśnik, który mieszkał kilka ulic dalej.

Policjanci starannie zaplanowali akcję. Gdy w środę 5 lutego, ok. 19.30 diler pojechał odebrać towar od kolegi, kryminalni bacznie go obserwowali.

Z bloku, pod który podjechał 38-latek, wyszedł mężczyzna ubrany w żółtą kurtkę i czarną czapkę. Następnie wsiadł na rower i przekazał narkotyki Krzysztofowi K., siedzącemu w błękitnej skodzie.

Gdy każdy z mężczyzn rozszedł się w swoją stronę, kryminalni złożyli wizytę zaskoczonemu „magazynierowi” – Radosławowi Ch.

Policja zatrzymała trójkę dilerów

38-latek nie był zbyt gościnny. Niechętnie wpuścił funkcjonariuszy do mieszkania. Nic dziwnego…

Chociaż Radosław Ch. zarzekał się, że nie posiada narkotyków, kryminalni znaleźli u niego cztery worki z białym proszkiem. Narkotest potwierdził, że była to kokaina. Mężczyzna przyznał, że wcześniej jeden z worków przekazał dilerowi. Trafił od aresztu.

Policjanci udali się natomiast na spotkanie z dilerem. Charakterystyczny samochód znaleźli na podziemnym parkingu w jednej z galerii handlowych. W błękitnej skodzie, policjanci znaleźli kilka działek kokainy.

„Osoba medialna”

Jak się okazało, tego wieczoru na policjantów czekało więcej wrażeń. Do Krzysztofa K. wkrótce dołączyła 49-letnia kobieta, która przedstawiła się jako jego siostra. Twierdziła, że wszystkie narkotyki należą do niej.

Jak relacjonuje rzecznik mokotowskiej policji asp. szt. Robert Koniuszy:

Wykrzyczała policjantom, że wszystkie narkotyki należą do niej, dodając, iż jest osobą medialną, z dużymi możliwościami.

Kobieta przedstawiła również bardzo interesujące poglądy w związku z handlem narkotykami. Stwierdziła, że:

(…) policjanci nie powinni się czepiać tych, co handlują kokainą tylko dopalaczami, bo to one naprawdę szkodzą.

Taka argumentacja nie przekonała funkcjonariuszy, którzy następnie przeszukali mieszkanie dilera. Tam znaleźli kolejny worek kokainy, 3000 złotych oraz… 44-letnią konkubinę Krzysztofa K., która – tak samo jak jej partner – nie potrafiła wyjaśnić pochodzenia narkotyków.

Zarzuty

Krzysztof K. usłyszał cztery prokuratorskie zarzuty i został tymczasowo aresztowany. Podobnie jak jego wspólnik, któremu postawiono zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Ten sam zarzut usłyszała partnerka dilera z błękitnej skody. 44-latka otrzymała również dozór policyjny i będzie musiała pojawiać się na komendzie 3 razy w tygodniu.

Co ciekawe, „wpływowa osoba medialna”, a zarazem 49-letnia siostra dilera, już po jednej nocy w areszcie zmieniła zdanie. Utrzymuje teraz, że z narkotykami nie ma nic wspólnego. Poza głoszeniem śmiałych teorii na temat handlu kokainą, policjanci nie mieli wystarczających dowodów, by zatrzymać kobietę w areszcie lub zastosować dozór policyjny.

Kobieta wróciła do domu. Pozostałej trójce grozi do 10 lat więzienia.

Polecane

Fotografie: mokotow.policja.waw.pl (miniatura wpisu), mokotow.policja.waw.pl

Może Cię zainteresować