×

Trójka studentów została zadeptana na śmierć. Dziś mija 5 lat od tej tragedii

Równo pięć lat temu doszło do ogromnej tragedii. Na zabawie, która nie powinna się odbyć, studenci zostali zadeptani na śmierć. Jak to się stało?

Studenci zostali zadeptani na śmierć

O tragicznych wydarzeniach przypomina Super Express. Doszło do nich w nocy z 14 na 15 października 2015 r. podczas otrzęsin Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. Paulina (24 l.), Natalia (20 l.) i Paweł (19 l.) wybrali się na zabawę, która odbywała się na korytarzach i holach. Nie znali się, ale już na zawsze połączyła ich smutna historia.

Uczestnicy imprezy świetnie się bawili. Grano skoczną muzykę i sprzedawano alkohol. Na korytarzach zebrało się blisko 2 tysiące osób. Przez zaniedbanie organizatorki było to o 1 700 osób za dużo, a samej imprezy nie zgłoszono jako masowej.

Po północy w wąskim korytarzu będącym łącznikiem pomiędzy dwoma budynkami zgromadziło się mnóstwo osób. Nagle wybuchła panika i ludzie zaczęli się przewracać i tratować. W efekcie śmierć na miejscu poniosła Paulina. Pawła i Natalię zabrano do szpitala, gdzie lekarze walczyli o ich życie. Niestety, 19-latek zmarł po 3 dniach, a druga studentka po 16 dniach od tej feralnej imprezy.

W sieci można znaleźć nagrania z tego tragicznego wydarzenia. Jedno z nich zamieszczamy poniżej:

Winnych osądzono

Po roku od tragicznych wydarzeń na ławie oskarżonych zasiadły cztery osoby: ówczesny rektor Antoni B., prorektor ds. dydaktycznych Janusz P., szef ochrony Andrzej Z. oraz ówczesna przewodnicząca samorządu studenckiego Ewa Ż.

Ewa Ż. była tą osobą, która zorganizowała imprezę bez zezwolenia. Pozwoliła także na sprzedaż alkoholu bez koncesji. Według prokuratury, kobieta nieumyślnie sprowadziła niebezpieczeństwo zagrożenia życia.

Ostatecznie sąd wymierzył Ewie Ż. karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Były rektor Antoni B. usłyszał wyrok sześciu miesięcy więzienia w zwieszeniu na dwa lata. Natomiast kierownik ochrony Andrzej Z. dostał karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwuletni okres próby. Sąd nie doszukał się winy u prorektora, dlatego go uniewinniono.

Minęło 5 lat

Super Express przypomina, że chociaż od tragedii minęło pięć lat i śledztwo zostało zamknięte, to wyrok ciągle nie jest prawomocny. W czwartek (15 października) Sąd Apelacyjny w Gdańsku ma ponownie przyjrzeć się sprawie tragedii na UTP.

To, czy Sąd Apelacyjny podtrzyma wyrok, zmieni go, albo postanowi o tym, że proces będzie toczył się od nowa, nie wróci życia Paulinie, Natalii i Pawłowi. Doskonale wiedzą o tym ich rodziny. Jedna z nich wygrała w sądzie z UTP aż 420 tysięcy złotych odszkodowania.

Źródła: www.se.pl, wiadomosci.onet.pl, tvn24.pl
Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować